Pieniędzy na rozwój start-upowych projektów jest coraz więcej. Łatwiej jest też pozyskać finansowanie i nie tylko dla start-upów w fazach pre-seed czy seed, a więc na początku rozwoju. W tym środowisku, szczególnie w Polsce, rynek inwestycyjny przeżywa prawdziwy boom. Skąd ten optymizm? Z obserwacji rzeczywistości. Mamy rekordowo niskie stopy procentowe, najtańszy pieniądz w historii i szeroką dostępność finansowania od tradycyjnych funduszy VC, jak i społeczności. Przyszedł czas na tokenizację

Tokenizacja to obecnie słowo odmieniane przez wiele przypadków. Jej pierwszym zastosowaniem był popularny już bitcoin - cyfrowy środek płatniczy o ogólnym zastosowaniu. Obok tej kryptowaluty funkcjonują też tokeny, które mają zastosowanie w konkretnych celach.

Tak jak w skali makro jesteśmy świadkami niespotykanych dotąd zjawisk gospodarczych, tak samo i mikroperspektywa diametralnie się zmieniła. Tradycyjne formy finansowania przez aniołów biznesu oraz fundusze VC zyskują silną konkurencję w postaci różnego rodzaju zbiórek crowdfundingowych: produktowych, udziałowych oraz tokenowych. W swojej karierze przedsiębiorczej miałem okazję zbierać różne typy finansowania, w tym na swoje start-upy. Mimo, że mam 23 lata, swoją pierwszą rundę pozyskiwałem 6 lat temu. Było to blisko pół miliona złotych tradycyjnego finansowania: najpierw przez anioła biznesu, a potem od funduszu VC. Nawet w tak krótkiej perspektywie czasowej widzę, że o wiele łatwiej pozyskać teraz środki na rozwój swojego projektu.

Wybór finansowania – tokenizacja jedną z możliwości

Źródła: Forbes.pl
Tags:
  • finansowanie firm
  • start-up
  • firmy
  • pieniądze
  • venture capital