Lockdown, zamknięte uczelnie i instytuty, wstrzymane granty, ograniczone dostawy niezbędnych do badań materiałów i odczynników to jedynie wierzchołek góry lodowej, z jaką zderzyli się doktoranci i badacze akademiccy na całym świecie. W naszym kraju badania i uniwersytety nigdy nie były stawiane na pierwszym miejscu. Pandemia przysporzyła naukowcom dodatkowych problemów

Praca w domu w pandemii pozwoliła zabieganym badaczom spędzić więcej czasu na analizowaniu wyników i pisaniu zaległych publikacji. Jednak później home office stawał się coraz bardziej uciążliwy

Na skutek zmian demograficznych od 2006 r. liczba absolwentów polskich uczelni maleje i, jak szacują eksperci, tendencja ta zostanie zachowana przynajmniej do 2024 r. Mimo to rynek pracy jest przesycony kandydatami z dobrym wykształceniem. W 2000 r. spośród osób aktywnie szukających pracy jedynie 2,6 proc. było absolwentami uczelni wyższej, w 2018 r. osób z dyplomami było już 14,1 proc. Co ciekawe, na polskich uczelniach przybywa cudzoziemców. W roku akademickim 2019/2020 było ich 82,2 tys., o 5 proc. więcej niż w roku ubiegłym [GUS].

Studenci nauk ścisłych mają wprawdzie lepszą sytuację na rynku pracy niż absolwenci kierunków humanistycznych, ale rozwój nauki w Polsce nadal pozostawia wiele do życzenia.

Źródła: Materiały zewnętrzne
Tags:
  • Nauka
  • uczelnie wyższe
  • pandemia koronawirusa
  • rynek pracy
  • obszar B+R