W latach 90. tysiące inwestorów i pracowników Microsoftu z dnia na dzień zostało milionerami. Zaryzykowali, podążając za śmiałą wizją tego, jak powinien działać świat. Wiedzieli, że ryzyko jest wysokie, podobnie jak nagroda. Ale przede wszystkim wierzyli w potencjał biznesu do przekraczania granic. Dziś pojawiają się nowe możliwości. Istnieją tysiące start-upów zorientowanych na wpływ, które chcą zrewolucjonizować sposób funkcjonowania świata

Inwestorzy coraz częściej interesują się obszarami takimi jak ClimateTech, FoodTech i HealthTech. Stanowią one dobry grunt do budowania technologii impaktowych, czyli takich, które mają realny wpływ na ludzkość. ImpactTech to celowe wykorzystanie nauki i technologii, aby przynosiła korzyści dla ludzi i planety

Inwestycje impaktowe a rynek VC

W Europie tzw. inwestycje impaktowe (zorientowane na wpływ) stanowią 15 proc. rynku VC (2019). Ich wartość to 6 mld euro według Dealroom. Pytanie za milion dolarów brzmi jednak: czy inwestycje impaktowe przynoszą inwestorom zwroty finansowe? Krótka odpowiedź brzmi: tak.

Choć jest za wcześnie, aby udowodnić opłacalność przedsięwzięć typu impact venture na dużą skalę – wiele z nich tworzonych jest, gdy piszemy ten artykuł – niektórzy inwestorzy zaczęli już publikować dane. Jednym z nich jest Kapor Capital z USA, który dostarczył inwestorom 3x TVPI [Total Value to Paid In] i 29 proc. IRR [Internal Rate of Return].

Dealroom szacuje, że w latach 2016-2020 w start-upy impaktowe zainwestowano 4 mld euro w Europie Środkowo-Wschodniej. Widać ruch na tym rynku. Dla przykładu, polsko-izraelski fundusz TDJ Pitango Ventures inwestuje w Tylko, zrównoważony start-up meblowy.

ImpactTech

Tradycyjni inwestorzy coraz częściej interesują się obszarami takimi jak ClimateTech, FoodTech i HealthTech. Co je łączy? Stanowią dobry grunt do budowania technologii impaktowych, czyli takich, które mają realny wpływ na ludzkość.

ImpactTech to celowe wykorzystanie nauki i technologii, aby przynosiła korzyści dla ludzi i planety. Inne terminy, z którymi możemy się spotkać (wiele z nich nie ma jeszcze polskich odpowiedników), to „Tech for Good’ czy „Responsible Tech”. W świecie funduszy VC, start-upy z obszaru ImpactTech oferują zarówno konkurencyjne zwroty finansowe, jak i społeczne i środowiskowe.

Jednym z takich start-upów jest rumuński Fenix.eco. Grégoire Vigroux założył firmę, która naprawia i sprzedaje miliony telefonów w Europie Wschodniej, zmniejszając w ten sposób ślad węglowy związany z masową produkcją i sprzedażą nowych telefonów. Przyczynia się tym samym do zmniejszenia negatywnego wpływu produkcji nowych telefonów na środowisko i społeczeństwo.

Choć definicja ImpactTech wydaje się prosta, jej zastosowanie jest znacznie trudniejsze. Mimo że powstaje wiele firm nazywających się start-upami pozytywnego wpływu, ImpactTech nie jest jeszcze znormalizowany. Samo słowo wpływ (impact) używane jest jako ogólny termin do opisania wszystkiego, od ESG (Environmental: środowisko, Social: społeczeństwo, Governance: zarządzanie) po SDGs (Sustainable Development Goals: cele zrównoważonego rozwoju ONZ).

Jak odnaleźć się w tym żargonie? Warto spojrzeć na spektrum wpływu, opracowane przez Impact Management Project.

Na jednym końcu spektrum znajdują się czynniki ESG, weryfikujące wpływ wewnętrzny, czyli jak zrównoważona jest działalność firmy. Wiąże się to z analizą wskaźników i polityk korporacyjnych, takich jak różnorodność, zużycie energii czy bezpieczeństwo danych. Na drugim końcu spektrum inwestorzy weryfikują, w jaki sposób produkty lub usługi firmy odpowiadają na określone wyzwania społeczne lub środowiskowe – czyli ich wpływ zewnętrzny.

Inwestycje impaktowe a biznes

Budowanie start-upu pozytywnego wpływu nie jest działaniem emocjonalnym. Firmy zorientowane na wpływ czerpią korzyści z czterech przewag konkurencyjnych. Po pierwsze, jest to pozyskiwanie klientów. W Stanach Zjednoczonych 75 proc. konsumentów woli kupować produkty marek, które są odpowiedzialne społecznie. W Polsce to 56 proc. według badania „Philanthropy in CEE 2020”. Co więcej, prawie co drugi konsument (47 proc.) jest skłonny zapłacić więcej za produkty i usługi firm odpowiedzialnych społecznie.

Po drugie, przyciąganie i zatrzymywanie talentów – według PwC milenialsi są 5 razy bardziej skłonni do pozostania w firmie, gdy wiąże ich z nią poczucie celu. Start-upy zorientowane na wpływ mają mniejszą rotację personelu nawet o 50 proc. Według badania Pracuj.pl z 2020 r. 58 proc. Polaków chętniej aplikuje o pracę do firm, które angażują się w działania CSR.

Po trzecie, koszt kapitału – podczas gdy tradycyjne start-upy mogą dotrzeć tylko do klasycznych VC, start-upy pozytywnego wpływu mają więcej możliwości finansowania, dzięki czemu zyskują przewagę w negocjowaniu optymalnych struktur własnościowych.

Po czwarte, zrównoważony rozwój – w Unilever marki, które w swojej komunikacji i samym produkcie uwzględniają czynniki społeczno-środowiskowe, rosną o 30 proc. szybciej niż pozostałe.

Biznes ma szansę zmieniać świat na lepsze. Jeśli połączymy zrównoważoną przedsiębiorczość z produktami i usługami, które zaspokajają potrzeby ludzkości, stworzymy potężne narzędzie. Takie które przesunie granice tego, co jest możliwe, jednocześnie tworząc wartość ekonomiczną dla wszystkich.

Autorkami artykułu są Melina Sanchez Montañés, dyrektor zarządzająca funduszem innowacyjnym w Fundacji Alfreda Landeckera oraz Anna Korzeniewska, założycielka Social Impact Alliance for Central & Eastern Europe.

Artykuł powstał w ramach cyklu publicystycznego „CEE Philanthropy Series 2021” realizowanego przez Social Impact Alliance for Central & Eastern Europe we współpracy z Forbes.pl.

Źródła: Materiały zewnętrzne
Tags:
  • inwestowanie
  • start-up
  • SDGs
  • czynniki ESG
  • impact