Średnia cena za metr kwadratowy powierzchni mieszkalnej w Warszawie przekroczyła właśnie 12 tys. zł. Deweloperzy wyprzedają mieszkania w krótkim czasie, rośnie również liczba inwestorów, którzy mają po kilka na wynajem. Nowe osiedla powstają jak grzyby po deszczu, zabudowywana jest dosłownie każda wolna część miast. Dochodzi do sytuacji, kiedy między starym a nowym blokiem jest zaledwie 7 m odległości! Co ciekawe, w mieszkania mają zostać zamienione powierzchnie w centrach handlowych. Skąd to nagłe szaleństwo?

Zróbmy krok wstecz. W Polsce mamy do czynienia ze zjawiskiem głodu mieszkaniowego. Mówiąc najprościej: brakuje mieszkań, a te, w których żyjemy, są ciasne. Dorosłe dzieci nie wyprowadzają się z domów rodzinnych, młode małżeństwa gnieżdżą się na 50 mkw. z teściami.

Są badania, chociażby te Eurostatu, które dowodzą, że 3 mln Polaków w wieku 25-34 lat nadal mieszka z rodzicami. Rocznie oddaje się do użytku ok. 185 tys. nowych mieszkań. To oznacza, że ostatnie osoby z tych 3 mln wprowadzą się do własnych czterech kątów za 16 lat. Analizy nie uwzględniają migrantów ze wschodu Europy, którzy też muszą gdzieś mieszkać.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • mieszkania
  • Vogue Polska
  • Warszawa
  • budownictwo