Pandemia eliminuje bezpośrednie formy mobbingu i dyskryminacji, ale to nie znaczy, że problem zniknął. Pracodawcy mogą być zmuszeni do redukcji zatrudnienia. A kryteria doboru pracowników do zwolnienia mogą mieć charakter dyskryminacyjny

Szósty punkt naszego Kodeksu Dobrych Praktyk „Równa firma” podkreśla wagę przeciwdziałania nadużyciom. Pracowników, pracodawców i ekspertów rynku pracy poprosiliśmy o podzielenie się doświadczeniami i opiniami na temat walki z dyskryminacją i mobbingiem. Jak to wygląda w praktyce?

Pani Ewelina przez ponad dwadzieścia lat pracowała jako dyrektorka w dużym banku. Wiele razy była nagradzana, nigdy nikt nie złożył na nią żadnej skargi. Problemy zaczęły się, gdy skończyła 60 lat. Nie chciała jeszcze przechodzić na emeryturę, lecz nadal pracować. Przełożeni mieli inne zdanie. – Za moimi plecami obiecywali zajmowane przez mnie stanowisko pracy innej osobie. Najgorsze było jednak to, że oskarżono mnie o mobbing. Grożono mi, że jeśli się nie zgodzę na odejście za porozumieniem stron, wręczą mi dyscyplinarkę. Nie miałam wyjścia – opowiada pani Ewelina. Nie mogła spać, jeść. Wpadła w depresję. Do dziś leczy się psychiatrycznie. – Straciłam pieniądze. Straciłam zdrowie. Próbowano podważyć moją uczciwość – żali się.

Przewrażliwieni i przeczuleni

Źródła: Redakcja Forbes
Tags:
  • mobbing w pracy
  • ForbesWomen
  • dyskryminacja
  • Mobbing
  • Równa Firma