Choć ekskluzywne marki, jak Prada, Bulgari, Hermès czy Cartier, mogłyby nieźle zarabiać na towarach luksusowych w Rosji, które w niepewnych czasach, tak jak złoto, stają się świetną lokatą kapitału, to same, jedna po drugiej, z rosyjskiego rynku rezygnują, gnane obawą przed utratą drogocennego wizerunku

Hermès jako pierwsza luksusowa marka zdecydował się wycofać z rosyjskiego rynku. Na zdj:  moskiewski sklep marki w luksusowym centrum handlowym GUM

W pierwszych dniach wojny na Ukrainie, zaraz po ogłoszeniu nowych, bolesnych dla Rosji sankcji gospodarczych, które dramatycznie osłabiły rubla i zachwiały moskiewską giełdą, zamożni Rosjanie rzucili się do sklepów z luksusowymi towarami, aby choć trochę uchronić swoje zasoby gotówki. Bo w warunkach polityczno-gospodarczych zawirowań luksusowe zegarki czy ekskluzywna biżuteria, tak jak złoto trzymają lub zwiększają swoją wartość, stając się rodzajem polisy zabezpieczającej przed inflacją.

Wizerunkowy strzał w kolano

Źródła: Forbes.pl
Tags:
  • Chanel
  • Ukraina
  • Kering
  • sankcje gospodarcze
  • Giorgio Armani
  • luksusowa odzież
  • LVMH
  • Hermes
  • Rosja
  • wojna na Ukrainie