- Ludzie, którzy w czasie kryzysu wypruwali sobie żyły z rąk, dziś dostają po głowie. Obecna polityka rządu nie ma racji bytu. Poza zgrzytem merytorycznym pojawia się w niej też etyczny – mówi Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club, z którym rozmawiamy o Polskim Ładzie

Nie można pieniędzy rozdawać, bo znikną i nic z tego nie będzie – mówi Marek Goliszewski, prezes Business Centre Club

Marek Goliszewski: To propozycja polityczna. Pewna wizja, która buduje Polskę ludzi zamożnych, ale wszystkich. Trochę urawniłowka – nie za dużo bogatym, więcej biednym. Państwo, zakreślone w tej wizji przez Jarosława Kaczyńskiego i premiera Morawieckiego, jest piękne. To kraj ludzi szczęśliwych i wspaniale rozwijającej się gospodarki. Problem tylko w tym, jak długo można w ten sposób: za co, skąd wziąć na to pieniądze. Ta wizja jest bowiem de facto rozdawnictwem pieniędzy: emeryci i renciści, wkłady budowlane, najbiedniejsi, 500 plus itd. Unosi się nad Polskim Ładem pytanie: jaką gospodarkę, nie mówiąc już o państwie, budujemy. Czy budujemy gospodarkę państwową, kapitalizm państwowy, czy kontynuujemy gospodarkę wolnorynkową. Dziś wszystko wskazuje na to, i odbieramy to w ten sposób jako Rada Przedsiębiorczości, że jest to budowanie gospodarki państwowej, w której udział państwa jest nadmierny; nadmierna jest państwowa regulacja procesów gospodarczych.

Źródła: Forbes.pl
Tags:
  • dług publiczny
  • Marek Goliszewski
  • gospodarka wolnorynkowa
  • John Keynes
  • PiS
  • wynagrodzenia
  • inwestycje
  • Polski Ład
  • Przedsiębiorcy
  • BCC