Działalność proekologiczna czy prospołeczna kojarzy się raczej z fundacjami. Tymczasem chęć zmieniania świata na lepsze to też siła napędowa przedsiębiorców, którzy z sukcesem przekładają szczytne idee na efekty biznesowe

Adam Hańderek i Susan Kim-Chomicka z Handerek Technologies przetwarzają na paliwo odpady plastikowe, które nie nadają się do recyklingu

Artur Racicki już dawno tak bardzo nie cieszył się z zagranicznej podróży. I to nie tylko z tego powodu, że podczas jesieni spędzonej w Korei Południowej codziennie mógł jeść ulubione kimchi. Ujęło go, że azjatycki tygrys tak sprawnie poradził sobie z szalejącą pandemią. A najbardziej to, że jego nowy start-up Seedia został wybrany spośród tysięcy firm do udziału w organizowanym przez tutejszy rząd K-Startup Grand Challenge 2020. I jako jeden z 30 dostał wsparcie finansowe, by w przyszłym roku rozwijać tu swój biznes. Dość unikalny, bo jego głównym celem jest zmniejszanie zależności miast od konwencjonalnych źródeł energii. Jak? Poprzez konstruowanie inteligentnych rozwiązań, bazujących na energii odnawialnej. Od solarnych ławek-hotspotów, w których można ładować smartfony, po wyposażone w sensory kosze na śmieci oraz inteligentne przystanki.

Rozwiązania powstałej cztery lata temu Seedii można już spotkać w kilkudziesięciu miastach świata – m.in. na lotnisku Heathrow i przy głównej ulicy Toronto, a spółka przynosi zyski. Racicki ma w innowacyjnych biznesach spore doświadczenie. Był twórcą portalu sport24.pl, a w 2013 roku stworzył firmę Social WiFi, która szybko stała się potentatem na rynku hotspotów i analityki danych. Na początku 2020 roku fotel prezesa w niej oddał brytyjskiemu menedżerowi Paulowi Websterowi, który dołączył do firmy dwa lata wcześniej.

Źródła: Redakcja Forbes
Tags:
  • ekologiczny biznes
  • start-up
  • Ekologia
  • zeroemisyjni
  • ułatwienia