Czy dla klientów ma znaczenie, że IT pracuje zdalnie albo z biura? Kiedyś w ogóle o to nie pytali. A ostatnio – coraz częściej. Dziś większość klientów już na pierwszym etapie pyta nas, w jakim trybie pracujemy, ile mamy osób, czy pracują na miejscu i w jakich godzinach. Zdarzyło się nawet paru klientów, którzy opowiadali nam, że rezygnowali ze współpracy zdalnej, bo mieli 11 wykonawców, każdy w innym mieście — mówi Wojciech Staniecki, prezes firmy z branży IT, Nice Guys

Wojciech Staniecki, prezes firmy Nice Guys, uważa, że dużym błędem poznawczym u wielu osób jest to, że w IT wszystko może funkcjonować zdalnie

Z kilku powodów. Pierwszy to moje wcześniejsze doświadczenie zawodowe. Zanim trafiłem do IT, skończyłem studia prawnicze i miałem zostać adwokatem. Ale ostatecznie zdecydowałem się odejść z rodzinnej kancelarii i spróbować sił w IT, które postrzegałem jako branżę z dużym potencjałem. A ponieważ moje doświadczenia były oparte o bezpośredni kontakt z klientami, np. w kancelarii, gdzie panowało przekonanie, że relacje społeczne są bardzo ważne, bo chodzi o zaufanie itd., takie podejście zastosowałem także w mojej firmie IT. Szczególnie, że gdy zaczynałem tam pracę, zależało mi na tym, aby jak najlepiej poznać ludzi, klientów, pracowników. I żeby dopasowywać projekty do cech osobowych ludzi, którzy nad nimi pracują. Z moim wspólnikiem zawsze też wychodziliśmy z założenia, że im lepszy kontakt z pracownikami i klientami, tym lepsza współpraca i jej efekty.

Źródła: Forbes.pl (Grupa Onet)
Tags:
  • praca w IT
  • praca w biurze
  • praca zdalna
  • praca hybrydowa
  • it