Z produkcją Starki nie poradzili sobie ani inwestorzy państwowi, ani prywatni. Mimo wzrostu zainteresowania alkoholami leżakowanymi w dębinie, legendarna polska wódka może pozostać już tylko legendą

Starka coraz starsza. W piwnicach dawnego szczecińskiego Polmosu starzeją się hektolitry Starki. Czy trafią kiedyś na rynek?

Skąd się wzięła Starka – powinien wiedzieć każdy polski miłośnik dobrych trunków. W dawnej Polsce po narodzinach syna ojciec zakopywał w ziemi beczkę destylatu żytniego, zwanego okowitą, aby wykopać ją i otworzyć na weselu potomka. Tyle tradycja. Z racjonalnego punktu widzenia można mieć do tej opowieści zastrzeżenia – beczka z pewnością by zbutwiała, a alkohol pod ziemią nie mógłby „oddychać”. Specjaliści podsuwają bardziej prozaiczne wytłumaczenie legendy. Polska szlachta szła śladem Francuzów produkujących swoje brandy. Dla uszlachetnienia prostego destylatu winnego zwanego „marc” (odpowiednik włoskiej grappy) wlewali go do beczek po winie i odstawiali do starzenia.

Źródła: Redakcja Forbes
Tags:
  • alkohol
  • koniak
  • Starka
  • produkcja alkoholu w Polsce
  • alkohole