Droga prowadzi przez szarą pustynię. Języki pędzonego wiatrem piasku liżą rozgrzany asfalt. Po lewej szarość pustkowia odcina błękit rozgrzanych wód Zatoki Adeńskiej – pejzaż prawieczny, nietknięty ręką człowieka, zredukowany do elementów podstawowych, kusi obietnicą spokoju. Pejzaż po prawej to pomnik wystawiony ludzkiemu szałowi niszczenia. Długie szeregi zbombardowanych osiedli, w których zamieszkać chce tylko napierający z pustyni piasek.

Zatrzymujemy się, żeby się przyjrzeć. W wypatroszonych bombami i kulami mieszkaniach dostrzec można jeszcze elementy dawnego życia. Na podjazdach utknęły spalone samochody. Zwęglone pnie palm runęły na chodnik. W tym mieście duchów panuje absolutna cisza przerywana tylko złowieszczym krakaniem długodziobych wron, wiszących na poszarpanych szkieletach dawnych billboardów.

Źródła: Kontynenty
Tags:
  • Polska Akcja Humanitarna
  • magazyn Kontynenty
  • Jemen