Nie ma ani agenta, ani menedżera. Jeśli chcesz go obsadzić w filmie, dzwonisz do niego i nagrywasz wiadomość. Jeśli sprawdzi pocztę, może oddzwoni. Nawet jeśli przyjmie propozycję zagrania roli w twoim filmie, to bardzo możliwe, że nie usłyszysz od niego ani słowa aż do pierwszego dnia zdjęć.

Bill Murray

Kilka lat temu późnym wieczorem Bill Murray złapał taksówkę w Oakland. Czekała go godzinna podróż do Sausalito, więc zaczął rozmawiać z kierowcą. Taksówkarz opowiedział mu, że spędza za kółkiem 14 godzin dziennie, ale jego prawdziwą pasją jest gra na saksofonie. Woził ze sobą instrument w samochodzie. Wtedy Murray poprosił, żeby się zatrzymał i zagrał. Internauci mają już na to specjalną nazwę: Bill Murray Story. Czyli dziwaczna (ale prawdopodobna) historia, w której aktor robi coś niezwykłego. Tamtego wieczora w Oakland gwiazdor zamienił się miejscami z taksówkarzem. Murray siadł za kółkiem, a kierowca na tylnym siedzeniu całą drogę grał na saksofonie.

Źródła: Newsweek (RASP / Newsweek)
Tags:
  • Bill Murray
  • FILM
  • Wes Anderson