Nie wszyscy o nim słyszeli, choć każdy kojarzy kreacje, które zaprojektował dla gwiazd filmowych. Szył kostiumy dla Judy Garland i Joan Crawford. Ubierał Wallis Simpson i Nancy Reagan, a w „nagiej sukni” jego pomysłu Marilyn Monroe śpiewała prezydentowi Kennedy’emu. Jean Louis dał wyraz temu, czym jest hollywoodzki glamour.

Jean Louis i hollywoodzkie gwiazdy (od lewej): Rita Hayworth, Jinx Falkenburg, Evelyn Keyes i Janet Blair

Rok 1959. W paryskim Théâtre de l'Étoile skończył się właśnie recital Marlene Dietrich. Choć kurtyna opadła, orkiestra gra jeszcze szlagier „Falling In Love Again”. Nagradzana owacjami diwa przystaje na skraju estrady i kłania się publiczności w pas.

Moment ten został uchwycony na kliszy przez reportera „Paris Match”, François Gragnona. Jednak to nie Dietrich jest bohaterką czarno-białej fotografii. Nie widać nawet jej twarzy. Cała uwaga skupia się bowiem na wielkim futrzanym płaszczu, który zdaje się „pożerać” smukłą sylwetkę aktorki. Spektakularną kreację z trenem spływającym rozłożyście na sceniczne deski uszył specjalnie projektant, kostiumograf i ulubieniec gwiazd złotej ery Hollywoodu, Jean Louis (właśc. Jean Louis André Berthault).

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • kino
  • Jean Louis
  • Vogue Polska
  • Hollywood
  • FILM