Swój najsłynniejszy wiersz „Fuga śmierci” nazywał jedynym grobem matki. Pod wpływem tkwiących w nim bolesnych przeżyć, a także oskarżenia o plagiat, popadł w chorobę psychiczną. Jednak nawet w szpitalu pisał piękne wiersze, które czynią go nie tyle poetą zagłady, co poetą pamięci. O pisarzu, który nigdy nie wyleczył się traumy wojennej, opowiada Anna Arno, autorka jego najnowszej biografii „Paul Celan. Tam, za kasztanami, jest świat”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego.

Paul Celan i Gisèle Lestrange ok. 1960

Tekst publikujemy w ramach serii „Odlot. Magazyn Kulturalny”, wspólnego cyklu o kulturze dla subskrybentów Newsweeka i Mediaklubu. Więcej tekstów „Odlotu” znajdziesz, klikając w link.

Magda Huzarska-Szumiec: W pani książce poruszyła mnie scena, w której Paul Celan jedzie z żoną pociągiem i w pewnym momencie zrywa z jej szyi żółty szalik. Robi to, ponieważ skojarzył go żydowską gwiazdą. Dlaczego to skojarzenie sprowokowało tak gwałtowną reakcję?

Źródła: Odlot Magazyn Kulturalny
Tags:
  • Magda Huzarska-Szumiec
  • Paul Celan
  • wywiad
  • Odlot. Magazyn Kulturalny
  • biografia
  • Anna Arno