„Parkiet zbliża ludzi w sposób, w jaki żaden rząd ani polityka nigdy nie będą w stanie”, mówi Honey Dijon, jedna z najbardziej znanych DJ-ek, ikona house’u i ulubienica świata mody. Coraz częściej o tym, do czego i jak na parkiecie tańczymy, decydują dziewczyny.

DJ Peggy Gou

Niegdyś skutecznie pomijane przez media i spychane na drugi plan w zdominowanej przez białych mężczyzn branży, dziś zgarniają milionowe kontrakty, występują w najbardziej niesamowitych miejscach i pokazują, że jeśli muzyka ma faktycznie łagodzić obyczaje, sama musi świecić przykładem różnorodności i akceptacji.

Honey Dijon grać zaczęła już jako dziecko. Urodzona i wychowana w południowej części Chicago, miała luźne, by nie powiedzieć: partnerskie relacje z rodzicami – gdy pojawiła się na świecie, sami byli jeszcze nastolatkami. Widząc jej zainteresowanie muzyką i swobodę, z jaką porusza się w świecie dźwięków, pozwalali jej występować na domówkach, które organizowali dla znajomych i przyjaciół. Trwały lata 70. – królowało disco, z głośników wybrzmiewały hity Donny Summers i Steviego Wondera. Disco i soul musiały odcisnąć więc na Honey spore piętno – do dziś chętnie z nich korzysta. Prawdziwą edukację zdobyła jednak później i, jak mówi, zupełnie przez przypadek.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • Nina Kraviz
  • Peggy Gou
  • Vogue Polska
  • Honey Dijon
  • muzyka
  • DJ