Walka o prawa kobiet nigdy nie jest prosta, ale czasem kończy się sukcesem – pokazuje otwarta właśnie wystawa „Kto napisze historię łez” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej.

Archiwum Protestów Publicznych, fotografia cyfrowa, 2020. Dzięki uprzejmości artystek i artystów

Tekst publikujemy w ramach serii „Odlot. Magazyn Kulturalny”, wspólnego cyklu o kulturze dla subskrybentów Newsweeka i Mediaklubu. Więcej tekstów „Odlotu” znajdziesz, klikając w link.

Republika Gilead to kraina, w której kobietom nie wolno nic, nie mogą decydować o sobie, nie mogą żyć zgodnie z sobą. To kraina, w której człowiekiem jest tylko mężczyzna, kobieta to pozbawione praw coś, zawieszone między ludźmi a zwierzyną. Gilead jest straszny. Gilead nie istnieje, wymyśliła go pisarka Margaret Atwood, by osadzić tam akcję swojej znakomitej książki „Opowieści Podręcznej”. Pisarka nie wymyśliła nowego świata, posklejała go raczej ze strzępków historii, z drakońskich praw i potwornych obyczajów, z tego co wokół nas. Wystawa „Kto napisze historię łez” w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie pokazuje, że Gilead przydarza się stale.

Źródła: Odlot Magazyn Kulturalny
Tags:
  • MSN
  • prawa kobiet
  • Wystawa
  • Odlot. Magazyn Kulturalny
  • Kto napisze historię łez
  • Aleksander Hudzik