Niemal wszyscy są już w przedświątecznym nastroju. Inaczej sprawa ma się u dziennikarki TVN Anny Kalczyńskiej, która przeżywa bardzo smutne chwile. Jej dzieci - starszy Jaś (11 l.) i 8-letnia Krysia aż do świąt są w szpitalu.

Dzieci prezenterki trafiły do szpitala.

Annie Kalczyńskiej jest tym bardziej smutno, że rodzice nie mogą się z nimi widywać. Dzieci nie są chore na Covid-19, a mimo to dostęp do placówki, w której są leczone, jest ograniczony z powodu wysokiej liczby zakażeń.

Co się stało dzieciom Anny Kalczyńskiej?

- Dzieciaki są z powodu wad postawy w centrum rehabilitacyjnym przez kilka tygodni. To nie jest nic groźnego, ale z drugiej strony niezbędne dla nich. Czują się bardzo dobrze, ale niestety, ze względu na Covid, nie można ich odwiedzać - tłumaczy "Faktowi" Anna Kalczyńska i dodaje, że właśnie dlatego to rozstanie jest tak bolesne dla niej i dla męża.

Kiedy dzieci wrócą do domu?

- Czekamy z utęsknieniem Wigilii, by je znów zobaczyć. Napisałam o tym, bo wiem, jak wielu rodziców w Polsce ma dzieci w szpitalach i też nie może ich odwiedzać. Chciałam im w ten sposób dodać otuchy - podkreśla dziennikarka prowadząca "Dzień Dobry TVN", która niestety nie mogła iść razem z dziećmi do szpitala, bo to oznaczałoby dla niej dłuższy urlop w pracy.

- Tylko osoby, które mieszkają z dziećmi w szpitalu, mogą je widywać, jednak wielu rodziców nie może sobie na to pozwolić, bo pracuje. Ale oczywiście mamy z nimi kontakt, codziennie wozimy im paczki, ale nie widzimy się niestety na żywo - mówi przygaszonym głosem Anna Kalczyńska.

Jak zapewnia, maluchy mają wszystko, czego potrzebują. Ale matczyne serce bardzo przeżywa samotny pobyt syna i córeczki w szpitalu.

- Przykre jest to bardzo, bo dzieci są małe. Nie wybierają sobie, z kim są na sali, ale za to mają świetną opiekę, to państwowa służba zdrowia. Wierzę, że ten czas bez nich szybko minie - podkreśla prowadząca "Dzień Dobry TVN".

KJM

Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • Anna Kalczyńska
  • prowadząca Dzień dobry TVN
  • Dzień dobry TVN
  • Anna Kalczyńska dzieci