Małgorzata Roznek-Majdan razem z mężem i synami wzięła udział w świątecznej sesji zdjęciowej. Fotografie wzbudziły w sieci olbrzymie poruszenie, a nawet kontrowersje. Celebrytka została posądzona o nadmierny retusz zdjęcia, a Radosław Majdan o to, że wyciął z kadru Stanisława i Tadeusza. Małgorzata Rozenek-Majdan stanęła w obronie męża i zdradziła, jak jej synowie zareagowali na medialną burzę, która się rozpętała.

Małgorzata i Radosław Majdanowie z synem, Henrykiem.

Małgorzata Rozenek-Majdan kocha okres przedświąteczny. Jej synowie i mąż od pewnego czasu podzielają jej miłość. Nie dziwi więc fakt, że dom Perfekcyjnej Pani Domu jest już gotowy na Boże Narodzenie. Wnętrze rozbłysnęło światłem nastrojowych lampek, salon ożywia olbrzymia choinka i niemal każdy kąt zdobią świąteczne dodatki. Małgorzata Rozenek-Majdan i jej rodzina mają za sobą także świąteczną sesję zdjęciową, która zresztą odbiła się w sieci szerokim echem. Gwiazda TVN-u spotkała się z krytyką dotyczącą przesadnego retuszu fotografii. Wielu internautów podkreślało, że Rozenek nie przypominała siebie.

Na Radosława Majdana spadła lawina krytycznych komentarzy

Ostra krytyka związana z opublikowaniem efektów świątecznej sesji zdjęciowej spotkała także Radosława Majdana. Były piłkarz opublikował fotografie niedługo po swojej żonie. Na jego profilu na Instagramie znalazły się jednak wykadrowane zdjęcia, na których widać było jedynie jego, Małgorzatę i ich syna, Henia. Internauci zwrócili uwagę na fakt, że na zdjęciu brakuje synów Małgorzaty Rozenek-Majdan i Jacka Rozenka. Część osób była oburzona faktem, że Radosław wyciął ze zdjęcia Tadeusza i Stanisława.

„Chłopakom pewnie przykro, że zostali wycięci z rodzinki”, „Jak można obciąć focie ze swoimi dziećmi”, „Nieładnie tak z rodzinnego zdjęcia obciąć synów żony, wygląda to jak by pan nie uważał za część rodziny”, „A Stasia i Tadzia obcięli na zdjęciu”, „Masakr, że wyciął resztę dzieci” - brzmiały niektóre z komentarzy pod postem Majdana.

Małgorzata Rozenek wytłumaczyła, dlaczego Majdan wyciął ze zdjęcia jej synów

Przy najbliższej możliwej okazji Małgorzata Rozenek-Majdan została zapytana przez dziennikarza o powody, dla których jej mąż w taki sposób wykadrował zdjęcia. W rozmowie z serwisem Pudelek.pl wyznała, że ze względu na tak dużą ilość krytycznych komentarzy zdecydowali się z Radosławem porozmawiać ze Stanisławem i Tadeuszem.

– To wielkie nieporozumienie wynikające ze sposobu kadrowania. Tak jak Radosław, który nigdy nie przejmuje się tym, co o nim piszą, czy tym, co o nas piszą, bo wie, w jakiej rzeczywistości istniejemy, o tyle sugerowanie przez media, przez was też, że mógłby to zrobić, żeby wyciąć moich synów, jest ultraniesprawiedliwe wobec niego. Jest najlepszym ojcem dla naszych synów. Muszę ci powiedzieć, że my rozmawialiśmy z chłopcami o tym, bo bardzo się martwiliśmy, że mogą gdzieś to przeczytać i będzie im przykro – wyjaśniła Małgorzata Rozenek.

Podkreśliła, że jej synowie na szczęście podeszli do sprawy z humorem i w ogóle się nie przejęli, tym co sugerowali internauci. W obronie Radosława Małgorzata Rozenek dodała, że jej mąż jest na bakier z narzędziami Instagrama.

Radosław jest nie do końca obeznany ze wszystkimi narzędziami z Instagrama i po prostu wrzucając pierwsze zdjęcie, zasugerowało mu formatowanie drugiego zdjęcia. On o tym w ogóle nie pomyślał. Był zaskoczony, że ktoś mógł pomyśleć w ten sposób – powiedziała Pudelkowi Rozenek.

Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • dzieci
  • Radosław Majdan
  • synowie
  • Małgorzata Rozenek-Majdan