Medialna wojna pomiędzy Dodą, a Emilem Stępniem trwa w najlepsze. Małżonkowie oraz producenci kontrowersyjnego filmu "Dziewczyny z Dubaju" od kilku tygodni obrzucają się błotem w przestrzeni publicznej. Piosenkarka w nowym wywiadzie opowiedziała o przemocy psychicznej, której doświadczała ze strony męża.

Doda o przemocy, której doświadczyła w małżeństwie z Emilem Stępniem

Doda na początku października udostępniła w mediach społecznościowych emocjonalne nagranie, na którym wraz z Marią Sadowską, reżyserką filmu "Dziewczyny z Dubaju", zdradziły, że zostały odcięte od projektu przez męża piosenkarki Emila Stępnia.

Przypomnijmy, że piosenkarka wspólnie z małżonkiem wyprodukowała film, opowiadający historie modelek, piosenkarek i laureatek konkursów piękności, które były werbowane przez „burdelmenagerki” i wysyłane na seks-wczasy, aby umilać czas arabskim milionerom. Cały proces opisał Piotr Krysiak w swojej książce. "Dziewczyny z Dubaju" zostały pokazane na kilku seansach przedpremierowych, ale sytuacja wokół produkcji zagęściła się, gdy piosenkarka kilka miesięcy temu złożyła pozew o rozwód.

Małżonkowie oraz producenci kontrowersyjnego obrazu od kilku tygodni obrzucają się błotem w przestrzeli publicznej, a rykoszetem dostaje się także innym osobom. Producent zaatakował w sieci fanów artystki, jak i autora książki. Doda zorganizowała specjalną konferencję na Instagramie, w trakcie której zdradziła, że jej mama dostaje od Emila Stępnia groźby:

format_quote

Nie mam kontaktu z Emilem od wielu miesięcy. Jest nieuchwytny, nie pojawia się na sprawach dotyczących naszego rozwodu. Jedyny kontakt, jaki mam, jest mailowy, w postaci niestety bardzo brzydkich, wręcz zastraszających maili do mojej mamy od wielu miesięcy. Został już poinformowany przez prawników, że jeśli będzie się to powtarzać, to zgłosimy sprawę o stalking i znęcanie się psychiczne. W odpowiedzi usłyszałam, że nie ma nic do stracenia

Dorota Rabczewska w nowym wywiadzie opowiedziała o przemocy psychicznej, której doświadczała ze strony męża.

Doda o przemocy, której doświadczyła w małżeństwie z Emilem Stępniem

Doda udzieliła niedawno nowego wywiadu "Wprost". Piosenkarka opowiedziała o rozpadzie małżeństwa z Emilem Stępniem. Przyznała, że decyzję o rozstaniu podjęła dwa lata temu:

format_quote

Uciekłam z domu dwa lata temu. Pozew rozwodowy złożyłam dopiero pół roku temu, bo musiałam ten czas poświęcić na to, by stanąć na nogi. To, co widzisz teraz, to efekt mojej bardzo długiej pracy, w tajemnicy. Nikomu o niczym nie mówiłam, bo bałam się, że nikt nie stanie po mojej stronie. Byłam przekonana, że wszyscy zwalą na mnie, że „szalona Doda" znowu coś wywinęła. Byłam na psychicznym dnie

Gwiazda dodała, że musiała przepracować kryzys w małżeństwie, aby zrozumieć, co ją spotkało:

format_quote

Ostatnio czytam bardzo dużo książek psychologicznych, to ma związek z sytuacją, w której się znalazłam prywatnie. I trafiłam na pozycję o tym, jak wychodzić z roli ofiary, by pokonać depresję, stany lękowe, ataki paniki, które miałam. W tej książce pada ważne zdanie, by nie mówić o sobie, jako o ofierze, a ocalałym. To dotyczy np. ludzi, którzy wyszli z katastrof. Dzisiaj wiem, że będę robić wszystko, by trzymać się tej wersji, że ocalałam

Czy Doda ma jeszcze kontakt z mężem?

format_quote

Nie. Kiedy jeszcze miałam, gdy dzwonił, a jego imię pojawiało się ekranie telefonu, dostawałam duszności ze stresu. Nie mogłam oddychać. Zresztą on o tym doskonale wie.

Piosenkarka w wywiadzie podzieliła się także makabryczną anegdotą z planu zdjęciowego do „Dziewczyn z Dubaju”:

format_quote

Mój mąż pojawiał się na planie zdjęciowym, gdy ja bardzo zmęczona łapałam godzinę snu na ławce przy marinie w Cannes. I on potrafił do mnie podejść i powiedzieć: „Dupę ci widać, obróć się bardziej do jachtów, to może coś zarobisz".

Dorota Rabczewska przyznała także w rozmowie, że Stępień zalega z płatnościami, a wielu członków ekipy filmowej nie dostało należnych im wynagrodzeń:

format_quote

To, że sama nie zarobię na tym filmie, wiem od wielu miesięcy, odkąd dowiedziałam się od prokurator, że Emil jest winny inwestorom 45 milionów złotych (...) Największym strachem dla nas wszystkich jest to, że Emil ucieknie z forsą po premierze. Gdyby prokuratura była w stanie jakoś zabezpieczyć pieniądze przed premierą filmu, czułabym się bezpieczniej

Co myślicie o wyznaniu Dody?

(tseo/bs)

Źródło: "Wprost"

6 slajdów
Źródła: Fakt online
Tags:
  • Doda
  • Dziewczyny z Dubaju
  • Emil Stępień