Kupowanie książek jest dla wielu nałogiem, ich czytanie – rytuałem. Podpowiadamy, jak stworzyć w domu prywatną bibliotekę, w której będzie można oddawać się czytelniczej pasji.

Domowa biblioteczka

Niewiele ponad roku temu odeszła wybitna badaczka i humanistka Maria Janion. Przy tej okazji internet obiegły fotografie profesor, również te mniej oficjalne. Jednymi z najbardziej poruszających były zdjęcia wykonane krytyczce w domu, wprost usłanym książkami. W tej galerii portretów ciężko było znaleźć kadr inny niż taki, na którym Janion pozuje w labiryncie regałów, czy na tle półek uginających się pod zbiorami. „Nie chcę z biblioteki wyjść, bo to jest całe moje życie i całe moje wyposażenie. I emocjonalne i intelektualne” – mówiła w jednym z wywiadów. Autorka ponad 20 tytułów była oczywiście przypadkiem ekstremalnej miłości do słów drukowanych, stawiającym je na równi z obiektami pierwszej potrzeby, prawdziwym homo legens (człowiek czytający), który nie wyobraża sobie życia bez ceremonii przewracania kartek. „Nie myśl, że książki znikną” – zdaje się mówić z tych zdjęć Maria Janion, dołączając do chóru innych wielkich bibliofili, kolekcjonerów starodruków i inkunabułów – Umberto Eco i Jeana-Claude’a Carrière’a, którzy jakby na przekór alarmującym statystykom w ten optymistyczny sposób zatytułowali swoją rozmowę, wydaną w 2009 r. Przekonywali w niej, że książka jest wynalazkiem podobnym do koła – zmieniła nasze życie raz na zawsze w sposób nieodwracalny i nieodwołalny, nawet mimo postępującej cyfryzacji. W czasach pandemii, przymusowej izolacji, wielu z nas na nowo odkrywa wartość dobrej lektury, odczuwa potrzebę zredefiniowania swojego stylu życia, w tym również domu; otaczania się tym, co stymulujące, otwierające, ponadczasowe. To dobry moment, by pomyśleć o domowej bibliotece, która z pewnością będzie oknem na świat, lokatą, nie tyle nawet finansowego, ale przede wszystkim kulturowego kapitału.

Osobny pokój czy regał?

Źródła: Newsweek.pl
Tags:
  • architektura
  • wystrój wnętrz
  • dom