Lekcje baletu, różowe spodnie czy zabawa w dom z koleżankami nie odbiorą chłopcom męskości. Mogą za to nauczyć ich wrażliwości. Im mniej stereotypy ograniczają rozwój dzieci, tym są one szczęśliwsze, pisze Marta Krupińska, podpierając się lekturą książki Aurelie Blanc zatytułowanej „Jak wychować syna na feministę”.

„Przestań się mazać! Chłopaki nie płaczą” – mówi Cezary Pazura w kultowej polskiej komedii o tytule, nomen omen, „Chłopaki nie płaczą”. Oj, zdziwiłby się… Bo w ciągu ponad dwóch dekad, które minęły od premiery filmu, trochę się jednak zmieniło.

Po pierwsze, dominujący przez całe lata 90. i początek lat 2000. toksyczny model męskości, oparty na przekonaniu, że „twardym trzeba być, a nie miętkim” (kolejny cytat z innego kultowego polskiego filmu z lat 90., „Kiler”), seksistowskich żartach i przedmiotowym traktowaniu kobiet, uchodzi dziś po prostu za obciach. W mediach społecznościowych pojawiły się dla niego alternatywy, choćby w postaci idola nastolatek Harry’ego Stylesa, który nie wstydzi się publicznie okazywać wzruszenia, a na okładce „Vogue’a” w listopadzie zeszłego roku pozował w sukience.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • Vogue Polska
  • feminizm
  • wychowanie
  • dzieci