26 listopada do polskich kin wszedł film "Dziewczyny z Dubaju". W sieci pojawiły się recenzje produkcji stworzonej przez Dodę i Emila Stępnia. Karolina Korwin-Piotrowska nie ukrywa, że jest zawiedziona obrazem. W swoich mediach społecznościowych napisała, że jest to "stracona szansa opowiedzenia o mechanizmach show-biznesu".

Karolina Korwin-Piotrowska

Film "Dziewczyny z Dubaju" to opowieść zainspirowana książką Piotra Krysiaka dotycząca "afery dubajskiej". Główna bohaterka produkcji Dody i Emila Stępnia, Emi, zostaje ekskluzywną damą do towarzystwa i na zaproszenie arabskich szejków werbuje do pracy Polki. Wśród nich są gwiazdy ekranu, celebrytki czy modelki.

"Dziewczyny z Dubaju". Karolina Korwin-Piotrowska miażdży film w recenzji!

Jedną z osób, która zdecydowała się zamieścić recenzję w mediach społecznościowych była Karolina Korwin-Piotrowska. W pierwszych słowach swojej opinii dziennikarka porównała "Dziewczyny z Dubaju" do reklamy biżuterii, która w grudniu 2020 roku rozbawiła internautów.

format_quote

Pamiętacie zeszłoroczną reklamę biżuterii, unurzaną w plastiku, schematyczną, obsypaną sztucznym śniegiem, która wzbudziła emocje? Teraz wyobraźcie sobie, co by było, gdyby zrealizować ją w oblepionym płatkami złota burdelu, też z celebrytkami z górnej półki, ze ścianek i okładek. Widzicie to? To jest ten film. To ta stylistyka kiczu na sprzedaż. Fałszywej, strasznej medialnej bajki, która zakleja mózg"

- napisała Korwin-Piotrkowska na Instagramie. Podkreśliła jednak, że wszystko "zaczynało się dobrze", bo za reżyserię filmu odpowiada Maria Sadowska, która jej zdaniem bardzo dobrze sobie radzi w filmach o charakterze obyczajowym. Reżyserka ma na swoim koncie m.in. film o pracownicach dyskontu pt. "Dzień Kobiet" czy "Sztukę kochania" o Michalinie Wisłockiej docenioną dwoma Orłami.

format_quote

Oglądając ten film, niestety stanowczo zbyt długi, miałam poczucie straconej szansy na opowiedzenie o mechanizmach show-biznesu. Ten film prześlizguje się po tym, jakby ktoś bał się procesów. Jest kilka, słabych zresztą, momentów, w których widzimy postacie wzorowane na tych ze ścianek. Nic poza tym. Skandalu nie będzie"

- stwierdziła w swojej wypowiedzi Karolina Korwin-Piotrowska, której zdaniem film miał potencjał na opowieść o "współczesnym świecie, który mężczyznom pozwala na wszystko, a kobiety stygmatyzuje też za wszystko".

Karolina Krowin Piotrowska o "Dziewczynach z Dubaju". "Z dużej chmury jest kolorowy, gładki i chłodny kapuśniak"

Dziennikarka zauważyła jednak kilka dobrych aspektów filmu. Najwięcej miejsca poświęciła pochwałom dla Katarzyny Figury, która w "Dziewczynach z Dubaju" gra burdel mamę i "robi komediowo-dramatyczną autoparodię Rysi z Kilera". Na plus w produkcji Dody wypadła też Kasia Sawczuk i Paulina Gałązka. Korwin-Piorowska doceniła też urodę męskich bohaterów, ale zrugała grających ich aktorów za "drewnianość". Zdaniem zasłużyły świetnie sfilmowane sceny erotyczne.

W swoim wpisie Karolina Korwin-Piotrowska stwierdziła, że film "Dziewczyny z Dubaju" nie jest "ani reklamą prostytucji, ani przypowieścią o tym, że marzenia można spełnić, ale cena będzie wysoka".

format_quote

Dla mnie to historia dość nudna, zostawiła mnie bez emocji, ze świadomością, że stracono szansę na zdrapanie sztucznej powłoki, choć to, co zobaczyłam i tak było lepsze, od tego, czego się spodziewałam. [...] Z dużej chmury jest kolorowy, gładki i chłodny kapuśniaczek"

- podsumowała swoją wypowiedź Karolina-Korwin Piotrowska.

Widzieliście już "Dziewczyny z Dubaju"? Co sądzicie o tej produkcji?

(Tseo/PAT)

(Instagram)

Ten artykuł pierwszy raz na stronie Faktu ukazał się 26.11.2021 r.

7 slajdów
Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • Doda
  • afera
  • karolina korwin piotrowska
  • Dubaj
  • recenzja
  • Dziewczyny z Dubaju
  • Emil Stępień