Księżniczka Charlene (43 l.), żona księcia Alberta (63 l.) z Monako, omal nie straciła życia po koniecznej dla ratowania jej zdrowia operacji. Jak podaje portal Page Six przez powikłania arystokratka mocno schudła po zabiegu tracąc niemal połowę swojej masy ciała. Co stało się członkini monakijskiej rodziny królewskiej?

Księżna Charlene

43-letnia księżniczka Charlene po ponad sześciu miesiącach nieobecności powróciła do księstwa Monako na początku listopada. Żona księcia Alberta wcześniej przez niemal rok była w swoim rodzinnym RPA bez najbliższych jej osób. Nie towarzyszył jej ani mąż, ani bliźniaki Jacques i Gabriella. Według ustaleń magazynu "People" pojechała do Afryki, aby wspierać w działaniach powołaną przez siebie fundację działającą na rzecz ochrony dzikiej przyrody.

Charlene wyjechała po skandalu związanym z jej mężem. W grudniu media obiegła informacja, że książę Albert spłodził potomstwo obcej kobiecie. Matką dziecka ma być nieznana z imienia Brazylijka, z którą miał romans, gdy już był związany z Charlene. W trakcie swojej podróży do nabawiła się uciążliwej i ostrej infekcji dróg oddechowych. Śledzący losy arystokratki zmartwili się, gdy na oficjalnych zdjęciach po powrocie do rodziny jako jedyna miała na sobie maseczkę. Dla wielu osób to był znak, że ze zdrowiem 43-latki wciąż nie jest najlepiej.

Księżna Charlene omal nie umarła po operacji. Choroba prawie ją wykończyła!

Księżniczka Charlene z Monako nie miała dużej szansy nacieszyć się z powrotu do wybranka serca i dzieci, a nawet wciąć udział w obchodach Dnia Narodowego Monako 19 listopada. Swoją nieobecność tłumaczyła wtedy "głębokim, ogólnym zmęczeniem".

Wkrótce książę Albert ujawnił, że trafiła "specjalistycznej kliniki" i zostanie w tam co najmniej kilka tygodni. Portal Page Six opublikował artykuł, w którym o stanie zdrowia ma wypowiadać się przyjaciółka rodziny królewskiej.

format_quote

"To niesprawiedliwe, że jest przedstawiana jako osoba mająca jakiś problem psychiczny lub emocjonalny. Nie wiem, dlaczego pałac bagatelizuje fakt, że prawie umarła w Afryce Południowej"

- mówiła informatorka popularnego serwisu informacyjnego. Page Six wyjaśnia, że poważnie cierpiała przez infekcję ucha, nosa i gardła. Po operacji mającej podreperować jej zdrowie zaczęła mieć problemy z zatokami i połykaniem. Źródło podało też, że księżna Charlene przez ponad pół roku, z powodu operacji, którą przeszła, żywiła się tylko płynami przyjmowanymi przez słomkę.

To właśnie sprawiło, że żonie księcia Alberta ubyło kilkadziesiąt kilogramów. Charlene miała też potwornie tęsknić za swoją rodziną, bo z powodu problemów z zatokami lekarz zabronił jej latać samolotem i wrócić do domu z RPA.

(Tseo/PAT)

(Page Six, "Daily Mail")

5 slajdów
Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • Monako
  • księżna charlene
  • księżna