Co pewien czas kreatorzy mody przywracają pamięć o niej. Nic w tym dziwnego. Z bycia inspiracją uczyniła swoją życiową misję. Urodzona 140 lat temu markiza Luisa Casati spełniała się w roli ekstrawaganckiej arystokratki, ponętnej femme fatale, demonicznej gorgony, muzy artystów i żywego dzieła sztuki, rozbudzając wyobraźnię każdego, kto choć raz o niej usłyszał.

Luisa Casati (1881-1957)

O barwnym życiu markizy Casati można opowiadać na wiele sposobów. Jedni budują historię wokół plotek o jej licznych romansach, drudzy skupiają się na skomplikowanych relacjach rodzinnych. Życiorys jednej z niegdyś najbogatszych i najbardziej skandalizujących kobiet Europy przedstawić można także przez pryzmat współczesnej mody, na której arystokratka zostawiła niezatarty ślad.

W ciągu ostatnich kilku dekad jej duch zdawał się nawiedzać pokazy Alexandra McQueena, Valentino, Marca Jacobsa, Saint Laurent i domu mody Marchesa, który swoją nazwę przyjął na cześć włoskiej markizy. Śledząc biograficzne tropy Luisy Casati ukryte w kolekcjach prominentnych projektantów, łatwo wydobyć esencję jej fenomenu jako muzy i niegasnącej inspiracji.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • moda
  • Vogue Polska
  • Luisa Casati
  • Marc Jacobs
  • Chanel
  • Dior