Czy polskość rymuje się z dragiem? Jak gra z płcią kulturową pomaga ukoić własne kompleksy? Drag queen Lola Eyeonyou Potocki opowiada, jak tworzyła swoją sceniczną personę i co jej to dało.

Lola Eyeonyou Potocki

Jesteś drag queen. Nie jest to w Polsce sztuka popularna wśród cis-kobiet i trans-kobiet. Dlaczego?

Lola Eyeonyou Potocki: – W zasobie tak zwanej wiedzy potocznej masz do dyspozycji prymitywne wyjaśnienie, że w dragu chodzi o to, że facet przebiera się za babę. Ja też przez jakiś czas tak uważałam. To się zmieniło dopiero, kiedy zaczęłam działać w środowiskach feministycznym i osób queerowych. Gdy jako artystka wizualna szukałam inspiracji wśród performerów dragowych, trafiłam na przykład na Kim Lee (która zmarła w tym roku na Covid) czy Aldonę Relax oraz na pokolenie drag queens, które zaczynały w latach 90.: Camillę, Żaklinę czy Lady Brigitte.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • Lola Eyeonyou Potocki
  • drag
  • Vogue Polska