„Jest wiele pięknych zawodów na A: asprzątaczka, akucharka. Dlaczego próbuje pani zostać architektem?” – Agata Twardoch wspomina słowa jednego z wykładowców. – Problem jednak jest znacznie szerszy.

Z profesorką Politechniki Śląskiej w Katedrze Urbanistyki i Planowania Przestrzennego, autorką książki „Architektki” rozmawiamy o męskim świecie architektury oraz o tym, czy kobiety zaprojektują lepsze miasta. – Ta książka powstała ze złości – mówi Agata Twardoch. – Nie była to złość na nikogo konkretnego, lecz na świat, stosunki społeczne, na to, jak jesteśmy traktowane, bo to oczywiście dotyka nie tylko mnie. O tym samym mówi mi wiele studentek, doktorantek czy koleżanek architektek. Zauważyłam systemowy problem i to on mnie wkurzył – wyjaśnia.

Złość, kiedy się już pojawiła, nie znikała. Nie chciała jej tłamsić w sobie ani ignorować, bo to zrodziłoby frustrację. Jedynym sposobem, który dawał jej poczucie sprawczości i nadzieję na zmianę, było opisanie problemu.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • kobiety
  • architektura
  • Vogue Polska