Podobno tylko ona była w stanie sprawić, by Yves Saint Laurent i Karl Lagerfeld na chwilę zakopali topór wojenny. Dla projektantów była muzą i inspiracją, dla francuskiej bohemy – hipnotyzującą postacią, której udało się uwolnić od ciężaru wielkiego nazwiska. Dziś o Palomie, córce Pabla Picassa i Françoise Gilot, mówi się jako o artystce, bizneswoman i ikonie stylu. Kolekcję na wiosnę-lato 2022 zadedykował jej dyrektor kreatywny Saint Laurent Anthony Vaccarello, przypominając tym samym o wyjątkowej relacji, jaka niegdyś łączyła ją z legendarnym kreatorem.

Paloma Picasso

Przyciemniona fotografia przedstawia kobietę, która dumnie pręży nagi biust. Jej szyję zdobi imitująca element zbroi kolia, ubrana jest w plisowaną spódnicę z szerokim, pokrytym kwiatowym motywem pasem. Jest majestatyczna. Zmysłowa, lecz nie przesadnie rozerotyzowana. Ekstrawagancka, ale i nieoczywista – choć emanuje pewnością siebie i siłą, w jej oczach widać też wrażliwość. To jedna z wielu fotografii, jakie na przełomie lat 70. i 80. wykonał Palomie Picasso Helmut Newton. Na każdej udawało mu się uchwycić kwintesencję jej osobowości – charyzmę, dostojność i pewną dzikość.

Paloma Picasso urodziła się w 1949 r. jako starsze dziecko Pabla Picassa i Françoise Gilot, która także była malarką. Brzemię tak wielkiego nazwiska poznała już jako mała dziewczynka. Była cicha i nieśmiała i choć wykazywała artystyczne zdolności, tłumiła w sobie jakiekolwiek zapędy do uprawiania sztuki. Bała się, że nigdy nie udźwignie ciężaru legendy, jaką już za życia był jej ojciec. W wieku 14 lat postanowiła, że już nigdy nie weźmie do ręki ołówka, jednak szybko okazało się, że tęsknota za rysunkiem generuje w jej życiu ogromną pustkę. Nie została malarką, ale zaczęła uczyć się materiałoznawstwa i projektowania biżuterii. „Byłam nieśmiała – posiadanie tego, a nie innego nazwiska rodziło we mnie strach, że nigdy nie będę mogła być wystarczająco sobą”, wspominała po latach.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • Paloma Picasso
  • moda
  • Vogue Polska