Nazywany nadwornym fotografem pokazów mody, Robert Fairer dokumentuje to, czego zwykle nie widać. Zdjęcia Brytyjczyka zdradzają sekrety backstage’u. Ujawniają nie tylko najnowsze kreacje, zanim zobaczy je reszta świata, lecz także eksplozję emocji towarzyszącą przygotowaniom do wielkiego show.

Christian Dior, haute couture, wiosna 2007

Dość często się zdarza, że zmęczeni fabularnymi filmami kinomani zwracają się ku dokumentom. Te (choć to nie reguła) pozbawione są przepychu efektów specjalnych i przestylizowanej gry aktorskiej. Wolne od ukrytych metafor i zbędnych ozdobników, zdają się bliższe prawdzie.

Podobnie rzecz ma się w przypadku fotografii mody. Przytłoczeni fantazyjnymi sesjami oraz pozowanymi ujęciami glamour, chcemy czasem zobaczyć autentyczne, niepodkoloryzowane oblicze mody. Z pomocą przychodzą zdjęcia Roberta Fairera, pozwalające zajrzeć tam, gdzie zwykły śmiertelnik nie ma wstępu. Od ponad 30 lat brytyjski fotograf dokumentuje zakulisowe realia pokazów mody. Archiwizuje na kliszy kreatywne zamieszanie, zanim wybieg rozświetlą reflektory.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • moda
  • Vogue Polska
  • Marc Jacobs
  • Robert Fairer
  • Dior