Skoda Vision GT to zdumiewający prototyp z zestawem wskaźników wyświetlanym na przyłbicy kasku kierowcy. Czy tym autem Czesi dają znać, że zamierzają rywalizować z Ferrari?

Skoda Vision GT

Skoda Vision GT jest jednoosobowa. Kierowca siedzi pośrodku kabiny, trzymając karbonową kierownicę spłaszczoną zarówno u dołu, jak i u góry. Wskaźniki wyświetlają mu się na przyłbicy kasku — taki head-up display, tyle że nie na przedniej szybie, bo tej w Skodzie Vision GT po prostu nie ma.

Reflektory samochodu mają kształt litery T, zupełnie jak pokazana właśnie Skoda Vision 7S, co wkrótce stanie się normą w designie modeli tego czeskiego producenta. Skodę Vision GT zdobi także nowy krój napisów "Skoda", który również debiutował w prototypowym Vision 7S, przy czym z tyłu logotyp jest wyświetlany w formie hologramu.

Wyposażona w aktywne elementy aerodynamiczne i napęd elektryczny Skoda Vision GT niestety nie jeździ. Mało tego, nie jest nawet makietą, ponieważ to cyfrowy model z komputerowej animacji. Ale i tak robi wrażenie.

Czy ten prototyp jest zapowiedzią nowego kierunku Skody? Czy firma na jego bazie zbuduje seryjne auto, które rywalizowałoby np. z Ferrari?

Nie. Taki model po prostu nie pasuje do wizerunku i filozofii Skody, które firma pieczołowicie buduje od dziesięcioleci. Bardziej chodzi o zwrócenie uwagi na nowy napis "Skoda" i wypromowanie reflektorów w kształcie litery T.

Poza tym to przypomnienie chlubnych tradycji. Skoda Vision GT nawiązuje bowiem do przedstawionej 65 lat temu wyścigowej Skody 1100 OHC. Powstały tylko dwie sztuki tego przepięknego spidera, mierzącego zaledwie 388 cm długości, 143 cm szerokości i... 96 cm wysokości. Skodę 1100 OHC z 1957 r. napędzał 92-konny 4-cylindrowy silnik o pojemności 1089 cm sześc., a prędkość maksymalna wynosiła aż 200 km/h. Samochód z nadwoziem z włókien szklanych ważył zaledwie 550 kg.

W 1959 r. firma zbudowała dwa egzemplarze wersji coupe, która tym razem otrzymała aluminiowe nadwozie i ważyła 618 kg. Kto wie, może to dobry pretekst, żeby najnowsza Skoda Vision GT miała też wersję ze stałych dachem?

Źródła: Auto Świat
Tags:
  • Ferrari
  • design
  • Skoda
  • Prototypy