– Obecność przeciwciał mówi nam, że organizm odpowiedział na szczepionkę. Ale to nie oznacza, że jest odporny na zakażenie – tłumaczy prof. Włodzimierz Gut, mikrobiolog i wirusolog. Czy oznacza to, że badanie poziomu przeciwciał chroniących przed koronawirusem nie ma wielkiego sensu?

Znikające przeciwciała

„Badanie przeciwciał po szczepieniu na covid”. „Badanie przeciwciał po przechorowaniu covid”. Po wpisaniu tych haseł wyszukiwarka znalazła grubo ponad milion wyników. Setki laboratoriów w całej Polsce zachęcają do poddania się testowi, który „pozwala na ocenę statusu odpowiedzi immunologicznej – czy organizm wytworzył przeciwko koronawirusowi SARS-CoV-2 swoistą reakcję immunologiczną”. Inny test ma odpowiedzieć na pytanie, „czy po przechorowaniu jestem odporny/a na ponowne zakażenie COVID-19?”. Każdy z nich kosztuje nieco ponad 100 zł. – To niewiele, a nie tylko dowiem się, czy szczepionka przeciwko COVID-19 u mnie zadziałała, lecz kupię też spokój, że koronawirus mnie nie dopadnie – mówi Agnieszka. Ale czy na pewno?

– Potrafimy badać poziom przeciwciał, nikt jednak nie wie, jaka liczba przeciwciał ma właściwości ochronne – mówi prof. Włodzimierz Gut, mikrobiolog i wirusolog z Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznej – Państwowego Zakładu Higieny.

Źródła: Newsweek (RASP / Newsweek)
Tags:
  • koronawirus
  • przeciwciała
  • Omikron
  • COVID-19