Od początku pandemii do sierpnia tego roku zmarło od 124 tys. do 140 tys. osób więcej niż w poprzednich latach. – Nadwyżka zgonów mężczyzn była na drugim miejscu w Unii, kobiet na czwartym – mówi prof. Bogdan Wojtyniak

pap 20210218 2FP

– Dosłownie zamknięto nam drzwi przed nosem. Kiedy już byliśmy w poczekalni, zadzwoniła recepcjonistka. Powiedziała, że urolog nie będzie przyjmował do odwołania. Nie pomogły nasze prośby ani to, że już staliśmy pod gabinetem doktora. Może gdyby lekarz przyjął wtedy męża, potoczyłoby się to inaczej – mówi Anna, żona Piotra. Przez trzy miesiące próbowali dotrzeć do lekarzy, którzy wykonaliby niezbędne badania, postawili diagnozę i rozpoczęli leczenie. Bezskutecznie.

Nie byli jedynymi, którzy podczas pandemii nie dostali pomocy. W 2020 r. wykonano zaledwie 80 proc. świadczeń zdrowotnych w porównaniu z rokiem 2019. To dane NFZ. Do szpitali nie zostało przyjętych co najmniej 2 mln pacjentów. Tyle samo nie trafiło do specjalistów.

Źródła: Newsweek (RASP / Newsweek)
Tags:
  • koronawirus
  • Śmierć
  • pandemia