Za nami symboliczne otwarcie gazociągu Baltic Pipe. Uroczystość odbyła się w tłoczni gazu w Budnie koło Goleniowa (woj. zachodniopomorskie). — To wielki dzień dla Polski, dla Danii, dla Norwegii, dla całej Unii Europejskiej, to wielki dzień dla naszej części Europy budowania bezpieczeństwa, spokoju i wzmacniania suwerenności — mówił prezydent Andrzej Duda. Gazociągiem Baltic Pipe już od 1 października popłynie do Polski gaz pochodzący ze złóż na norweskim szelfie kontynentalnym.

Gazociąg Baltic Pipe został symbolicznie otwarty w obecności władz.

Gazowy szantaż Władimira Putina to już historia. Polska nie musi się już go obawiać. W symbolicznym uruchomieniu gazociągu Baltic Pipe brał udział prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, premier Danii Mette Frederiksen, minister do spraw Ropy Naftowej i Energii Norwegii Terje Aasland, a także szefowa unijnej Dyrekcji Generalnej ds. Energii Ditte Juul Jorgensen. — Gazociąg Baltic Pipe przez dziesięciolecia był polskim marzeniem — powiedział prezydent Andrzej Duda.

Otwarcie Baltic Pipe. Andrzej Duda: To jest naprawdę wzruszający dla mnie moment

Prezydent podkreślał, że inwestycja ma ogromne znacznie we wzmocnieniu suwerenności Polski i uniezależnienia kraju od dostaw z Rosji. — Trudno się wzruszać nad fragmentami instalacji gazowej, ale proszę mi wierzyć, to jest naprawdę wzruszający dla mnie moment — zaznaczył Andrzej Duda.

— Mówiłem w 2020 roku, że trzeba uczynić wszystko, by na 1 października 2022 roku ten gazociąg był gotowy i mógł zacząć dostarczać gaz i tak się dzieje — podkreślał prezydent i dodawał, że gazociąg, może nie od samego początku będzie mógł działać z pełną mocą, "ale będzie dostarczał gaz dla Polski w obecnej, bardzo trudnej sytuacji".

Z kolei premier Mateusz Morawiecki mówił, że Baltic Pipe to "gazociąg wolności, suwerenności, bezpieczeństwa i pokoju". — Na zawsze będzie symbolem suwerenności energetycznej — mówił szef rządu.

"Dzisiejsza uroczystość jest symbolicznym zamknięciem debaty «czy z Putinem można i powinno się robić interesy?». Otóż nie — nie można! Nigdy więcej «business as usual» z Rosją!" — napisał na Facebooku premier Mateusz Morawiecki.

Mette Frederiksen: Putin wykorzystuje energię jako broń, nie możemy mu na to pozwolić

Premier Danii Mette Frederiksen podkreślała w trakcie uroczystości, że "otwarcie nowego korytarza gazowego w Europie jest ważnym krokiem w kierunku uniezależnienia się od gazu rosyjskiego".

— Putin wykorzystuje energię jako broń, by zdestabilizować Europę, nie możemy mu na to pozwolić — dodawała szefowa duńskiego rządu.

Historia Baltic Pipe sięga 2001 r., jednak kwestia jego realizacji dotyczy już dużo późniejszych lat. W 2001 r. taki pomysł w czasie rządów premiera Jerzego Buzka (AWS), zgłosili Piotr Naimski, który był doradcą premiera ds. bezpieczeństwa energetycznego, a także Piotr Woźniak, który był doradcą w kancelarii premiera.

Potem na lata zaniechano projektu. W 2016 r/ polski Gaz-System S.A. i duński operator systemu przesyłowego Energinet, rozpoczęły prace nad przygotowaniem połączenia gazociągiem Norwegii, Danii i Polski. Prace zakończono w 2022 r., oprócz dwóch odcinków na terenie Danii. Baltic Pipe zacznie przesyłać gaz do Polski od 1 października.

(źródło: PAP)

10 slajdów
Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • Mateusz Morawiecki
  • gazociąg
  • Baltic Pipe
  • Gaz
  • Mette frederiksen
  • Andrzej Duda