Czy polityk, który dokonał oficjalnego coming outu, ma jakiekolwiek szanse w amerykańskich prawyborach? Arcyciekawy przypadek Pete’a Buttigiega pokazuje, że owszem – pod pewnymi warunkami. Mike Urbaniak sprawdza pod jakimi.

Uwagę na siebie zwrócił do razu. Najpierw swoim nazwiskiem, bo mało kto potrafił je wymówić. Potem ogłoszeniem swojej kandydatury w prezydenckich prawyborach Partii Demokratycznej – nie tylko młody, ale w dodatku gej. Dzisiaj prawicowe media z Fox News na czele jeżdżą po nim jak po łysej kobyle tylko dlatego, że… wziął urlop rodzicielski, co zresztą w przypadku urzędujących ministrów jest rzeczą osobliwą.

Mówiąc krótko, Pete Buttigieg nie przestaje wzbudzać zainteresowania i wszyscy się zastanawiają, czy zostanie kiedyś pierwszym prezydentem USA, który wprowadzi się do Białego Domu nie z żoną, lecz z mężem. I czy w ogóle jest jeszcze możliwe, by wygrać amerykańskie wybory prezydenckie, nie będąc populistą.

Źródła: Vogue Polska
Tags:
  • Pete Buttigieg
  • Vogue Polska
  • Biały Dom
  • USA