Usiłujący uciec przed mobilizacją Rosjanie pojawiają się już na polskiej granicy. Już ponad 250 z nich musiało zawrócić, jednak każdego dnia kolejnych kilkuset mieszkańców Federacji Rosyjskiej chce dostać się do naszego kraju. I chociaż na razie Straż Graniczna nie mówi o inwazji na polskie przejścia graniczne, to zwraca uwagę na pewien ciekawy szczegół.

Straż Graniczna raportuje, że w ostatnim tygodniu więcej Rosjan opuściło Polskę, niż chciało do niej się dostać.

Pierwsze rosyjskie szacunki wskazują, że w ciągu tygodnia, czyli od chwili ogłoszenia przez Putina częściowej mobilizacji, Rosją opuściło już ponad 260 tysięcy osób. Większość z nich ucieka przed wcieleniem do wojska.

Rosjanie uciekają z Polski

Aby ustrzec się przed napływem uciekających przed wojskiem Rosjan, polski rząd postanowił w ubiegłym tygodniu zaostrzyć przepisy wjazdowe. I tak już rygorystyczne zasady, obowiązujące, od 26 lutego tego roku, rozszerzono nawet na posiadaczy wiz innych krajów strefy Schengen. I w ich wyniku przez polską granicę do Unii nie dostaną się Rosjanie chcący odwiedzić Europę w celach gospodarczych, sportowych, turystycznych i kulturalnych.

Stosując od tygodnia nowe przepisy, Straż Graniczna odmówiła prawa wjazdu do Polski już ponad 250 obywatelom Federacji Rosyjskiej. Najwięcej musiało zawrócić znad granicy w sobotę i niedzielę, a były to łącznie 103 osoby.

– Codziennie do Polski chce wjechać około 300-400 obywateli Federacji Rosyjskiej, przy czym ciągle więcej wyjeżdża, niż wjeżdża. Rosjanie pojawiają się na każdym odcinku polskiej granicy, także na białoruskim, a nawet na ukraińskim. So to na przykład obywatele Rosji, którzy są współmałżonkami obywateli Ukrainy – wyjaśnia w rozmowie z „Faktem” por. Anna Michalska, rzecznik komendanta Straży Granicznej.

Jak widać, na razie Rosjanie wcale nie zabiegają o to, by pojawić się w Polsce, a znacznie chętniej opuszczają terytorium naszego kraju.

Nowe ograniczenia wjazdowe dla Rosjan

Straż Graniczna na bieżąco z uwagą przygląda się temu, co dzieje się na wschodnich granicach Polski, a mając w pamięci ubiegłoroczny kryzys migracyjny, szczególnie wyczulona jest na sytuację na tzw. zielonej granicy. I na razie uspokaja.

– Jako służba, której głównym zadaniem jest ochrona granic, na napływ nielegalnych imigrantów zawsze jesteśmy przygotowani, ale akurat w przypadku obywateli Rosji nie obserwowaliśmy i nie obserwujemy żadnego wzrostu. Nie ma niepokojących zdarzeń związanych z próbami nielegalnego przekraczania granicy polsko-rosyjskiej. I na zielonej granicy, i na przejściach granicznych jest spokojnie jeśli chodzi o ruch obywateli Rosji – mówi Anna Michalska.

W poniedziałek, 26 września ograniczenia wjazdowe dla Rosjan rozszerzono na przejścia lotnicze oraz portowe.

1 slajd
Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • dezerterzy
  • Granica
  • Rosjanie
  • migracja
  • Straż graniczna