Wiktoria Jaroniewska jest jedną z najjaśniejszych gwiazd gali FAME MMA 16. 21-latka podczas konferencji przyznała, że przez lata była mocno krytykowana, głównie ze względu na swój wygląd i obfity biust. – Dziewczyny śmiały się, że mam zwisy – wyjawiła "Wiki". Jaroniewska zajmuje się sportem od dawna. Przed freak-fightami zajmowała się piłką ręczną i nie wyklucza, że wróci do gry.

Wiktoria Jaroniewska wyznała, że była ofiarą hejtu.

Wiktoria Jaroniewska w świecie freak-fightów zaistniała w maju tego roku. Podczas gali FAME MMA 14 wskoczyła na zastępstwo za Klaudię "Sheeyę" Kołodziejczyk i w oktagonie zmierzyła się Katarzyną "LaLuną" Aleksander, znaną z programu "Królowe Życia". 21-latka mimo krótkiego treningu pokonała rywalkę decyzją sędziów.

FAME MMA 16. Wiktoria Jaroniewska wyznała, że była ofiarą hejtu. "Śmiały się, że mam zwisy"

Teraz Jaroniewska znalazła się w karcie walk podczas gali FAME MMA 16. Jej rywalką będzie Marta "Martirenti" Rentel. Jaroniewska przyznała, jest zadowolona z takiego obrotu sprawy. "Martirenti" jest już doświadczona w oktagonie, a do tego ma podobne warunki fizyczne do 21-latki.

Podczas konferencji prasowej Sylwester Wardęga zapytał Jaroniewską o jej wygląd. Prowadzący wyjawił, że 21-latka jednym ze swoich zdjęć na Instagramie FAME MMA, naruszyła politykę prywatności portalu. Zawodniczka wyjawiła, że obecnie nie ma problemów z eksponowaniem swoich wdzięku i obfitego biustu, głównie dzięki wsparciu najbliższych, ale w przeszłości była mocno za to hejtowana.

– Nawet w szatni dziewczyny śmiały się ze mnie, że mam zwisy – wyjawiła Jaroniewska. W rozmowie z "Faktem" zawodniczka przyznała, że mocno się stresowała konferencją, i szczególnie pytaniami o swój wygląd. – Chciałabym już o tym nie rozmawiać. Ale od wczoraj czułam, że zacznie się od pytania o mój wygląd – wyznała 21-latka.

Wiktoria Jaroniewska - jak trafiła do MMA?

Do świata freak-fightów trafiła niespodziewanie. – Po prostu mój menadżer do mnie zadzwonił i zapytał, czy nie chciałabym zawalczyć. W sumie na początku nie wzięłam tego na poważnie, a później jeszcze raz zadzwonił i się zapytał, czy nie chcę wyjść na zastępstwo z "LaLuną". To była spontaniczna i nieprzemyślana decyzja. Nikomu o tym nie mówiłam ani z nikim się nie konsultowałam – powiedziała "Faktowi.

Teraz zawodniczka całkowicie jest pochłonięta treningami do walki. – Czym się różnią te przygotowania od poprzednich? Przede wszystkim poznaje wszystkie techniki, a nie tylko trzy rzeczy. Teraz jeszcze więcej trenuję niż przed walką z "LaLuną". Żyję dla tych treningów. Nie mam czasu dla siebie, dla bliskich – zaznaczyła gwiazda FAME MMA.

Chce wrócić do piłki ręcznej

Co ciekawe Jaroniewska jeszcze niedawno trenowała piłkę ręczną. Mało tego, wciąż widnieje jako zawodniczka pierwszoligowego zespołu EUKO-UKS Dziewiątka Legnica. Nie wyklucza, że jeszcze kiedyś wróci do tego sportu.

– Wrócę, jak nie będę miała już walk. Piłka ręczna to jest coś, co uwielbiam. Myślałam, że mi tego nie brakuje, ale poszłam na mecz moich dziewczyn i się okazało, że troszkę za tym tęsknię – wyznała "Wiki".

Na tym nie koniec. Jaroniewska w październiku rozpoczyna kolejny semestr studiów na kierunku dietetyka kliniczna. – To już trzeci rok i będę pisała pracę licencjacką. Będzie zabawa – powiedziała na koniec.

Walka Jaroniewskiej z Rentel odbędzie się 5 listopada w Gliwicach.

5 slajdów
Źródła: Fakt online
Tags:
  • Wiktoria Jaroniewska
  • freak
  • fame mma