Hapoel Holon z Michałem Sokołowskim jednak nadal ma szansę na finał ligi izraelskiej. Walkower w półfinale został odwołany po apelacji, najbliższy mecz odbędzie się na neutralnym terenie.

Michał Sokołowski

Pierwotnie liga uznała, że drużyna z Holonu przegrała walkowerem z Hapoelem Gilboa Galil ze względu na odmowę powrotu na boisku w trakcie meczu przerwanego przez awarię prądu. W drugim spotkaniu półfinału przy wyniku 60:55 dla gospodarzy w hali w Gan Ner (gdzie występuje Hapoel Gilboa Galil) doszło do przerwy w dostawie elektryczności. Prąd przywrócono po niespełna godzinie, ale goście odmówili gry. Tłumaczyli się m.in. obawą o kontuzje po długim odpoczynku i późną godziną. Było już po północy miejscowego czasu.

Walkower oznaczałby, że Hapoel Gilboa Galil wygrała półfinał 2-0 i awansowała do finału. Po odwołaniu liga postanowiła, że drużyny wyjdą na parkiet w sobotę 12 czerwca i to na neutralnym terenie w Hajfie. Gdyby Hapoel Holon wygrał i doprowadził do remisu 1-1, to decydujący mecz odbędzie się w niedzielę 13 czerwca na jego parkiecie. W finale już czeka Maccabi Tel Awiw.

Odwołanie walkowera jest złą wiadomością dla... polskiej kadry. Sokołowski dopiero po zakończeniu występów w Izraelu przyjedzie na zgrupowanie reprezentacji Polski przed kwalifikacjami olimpijskimi, a finał może potrwać nawet do 18 czerwca. Drużyna trenuje w Gliwicach od 4 czerwca. Kwalifikacje rozpoczną się 29 czerwca.

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • Michał Sokołowski