Legia Warszawa udanie rozpoczęła rywalizację w Lidze Europy. W pierwszym spotkaniu grupowym mistrz Polski pokonał na wyjeździe Spartak Moskwa 1:0. Zwycięską bramkę w doliczonym czasie spotkania zdobył Lirim Kastrati.

– Wracamy do Europy po pięciu latach i musimy mieć szacunek do przeciwnika, ale też swój plan. Mamy go i chcemy go wprowadzić w życie. Liczymy na to, że sprawimy sobie i naszym kibicom miłą niespodziankę. Chcemy pokazać się z jak najlepszej strony, a wtedy wynik będzie sprawą otwartą – mówił przed spotkaniem trener Legii Czesław Michniewicz.

Spartak-Legia składy

Przewaga Spartaka w pierwszej połowie

Do spotkania w Moskwie Legia przystąpiła po dwóch kolejnych porażkach w ekstraklasie. – Za chwilę z tego kryzysu wyjdziemy – uważa Michniewicz. Stołeczny zespół rozpoczął spotkanie od składnego ataku, ale Luquinhas nie trafił w bramkę, a na dodatek był na pozycji spalonej. W 5. minucie groźnie zrobiło się pod bramką Legii, Ezequiel Ponce nie zdołał oddać celnego strzału. W 11. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Luquinhas, Aleksandr Maksimenko był jednak dobrze ustawiony. W pierwszym kwadransie żadnej z drużyn nie udało się wypracować przewagi.

Z czasem inicjatywę przejął Spartak. Groźnie uderzał Quincy Promes, Artur Boruc sięgnął piłkę zmierzającą w samo okienko. Chwilę później doświadczony golkiper obronił strzał Jordana Larssona. W 40. minucie przestrzelił Victor Moses.

Spartak w końcówce pierwszej połowy osiągnął wyraźną przewagę, ale miał problemy ze skutecznością. Mistrz Polski praktycznie nie istniał w ofensywie. Maksimenko dopiero w 44. minucie musiał ponownie interweniować, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Filipa Mladenovicia. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć bramki.

Tuż po rozpoczęciu drugiej połowy żółtą kartką ukarany został zawodnik gospodarzy Samuel Gigot, a chwilę później Mateusz Wieteska. W 51. minucie Spartak miał dobrą okazję, Promes trafił jednak z rzutu wolnego w mur. Po przerwie gra była szarpana i często przerywana nieprzepisowymi zagraniami. Kolejni zawodnicy ujrzeli żółte kartki: Nail Umiarow i Mattias Johansson. W 59. minucie fatalne uderzenie zza pola karnego oddał Mladenović. Dwie minuty później Boruca próbował Moses, piłka przeleciała nad poprzeczką.

W 62. minucie zderzyli się Boruc i Ayrton Lucas. Potrzebna była pomoc medyczna. Obaj zawodnicy wrócili do gry. Cztery minuty później Spartak miał najlepszą sytuację na objęcie prowadzenia. Samuel Gigot uderzył głową z kilku metrów, piłka trafiła w poprzeczkę. Natomiast po błędzie Artura Jędrzejczyka Legię uratował Boruc, broniąc strzał Jordana Larssona.

W 78. minucie goście byli naprawdę blisko strzelenia gola, po dośrodkowaniu Lirima Kastratiego Mahir Emreli trafił w słupek. W doliczonym czasie gry gola dla Legii strzelił rezerwowy Kastrati, podawał inny zmiennik – Ernest Muci. Spartak nie odpowiedział na to trafienie i Legia zapisuje na swoim koncie trzy punkty.

Spartak Moskwa – Legia Warszawa 0:1 (0:0)

Bramka: Kastrati 90.+1.

Legia: Boruc – Jędrzejczyk, Wieteska, Nawrocki – Johansson, Charatin (59. Kastrati), Slisz, Mladenović – Josue (90.+2 Lopes), Emreli (83. Pekhart), Luquinhas (83. Muci).

POM

10 slajdów
Źródła: Fakt redakcja
Tags:
  • Legia Warszawa
  • Spartak Moskwa
  • piłka nożna
  • Liga Europy