Na zakończenie rywalizacji w pierwszym turnieju Ligi Narodów Polki pokonały reprezentację Niemiec 3:2. Tym samym ze zmagań w amerykańskim Shreveport-Bossier City Biało-Czerwone wyjeżdżają z dodatnim bilansem, bo z czterech spotkań przegrały tylko jedno. Niemkom, prowadzonym przez byłego selekcjonera naszej męskiej reprezentacji, odkuły się za dwie porażki w meczach towarzyskich.

Polska - Niemcy

„One grają dokładnie to, co wiedzą, że powinny grać. A my? Znów z nimi gramy i znów wystarcza nam sił tylko na dwa sety” – grzmiał do swoich zawodniczek trener Polek Stefano Lavarini w trzecim secie niedzielnego spotkania w Lidze Narodów. I trudno się dziwić. Jego drużyna przed wylotem na pierwszy turniej do Stanów Zjednoczonych dwukrotnie mierzyła się z Niemkami w ramach spotkań towarzyskich i dwa razy przegrała, a pierwszy z meczów mocno przypominał ten niedzielny.

Polki do ostatniego spotkania w Shreveport-Bossier City przystąpiły po zwycięstwach z Kanadą i Koreą Południową oraz po porażce z Brazylijkami. Niemki to kolejny z listy rywali będących zdecydowanie w zasięgu Biało-Czerwonych, ale – jak się okazało – sprawiający sporo kłopotów. Po dwóch wygranych setach, w tym pierwszym na przewagi 27:25, zawodniczki Lavariniego zaczęły tracić energię, a Niemki zdobywały kolejne punkty. W trzeciej odsłonie prowadziły już 22:12 i tak wysokiej przewagi nie oddały do samego końca.

Włoski selekcjoner Polek na chwilę wprowadził nawet podwójną zmianę z Katarzyną Wenerską i Weroniką Szlagowską, ale ostatecznie zdecydował się powrócić do wyjściowego duetu na rozegraniu i w ataku, czyli Joanny Wołosz i Olivii Różański. Finalistka Ligi Mistrzyń z tego roku, po raz drugi rozpoczęła mecz Ligi Narodów w wyjściowej szóstce, a Różański mimo że jest nominalną przyjmującą, coraz mocniej jest sprawdzana na niecodziennej dla siebie pozycji. Gdy Polki przegrały trzeciego seta, wydawało się, że powracają demony z meczów towarzyskich. Zwłaszcza, że w czwartej partii straciły prowadzenie 19:15 i to rywalki doprowadziły do tie-breaka.

Piątą partię zawodniczki Lavariniego zaczęły jednak od wysokiego prowadzenia 5:1 i nie pozwoliły sobie już na dekoncentrację. Polki wygrały cały mecz po tie-breaku, a najlepiej punktującą zawodniczką była Różański (21 pkt) na skrzydłach wspierana przez Zuzannę Górecką i Martynę Łukasik. Swój występ do udanych może zaliczyć także środkowa Agnieszka Kąkolewska, która zdobyła aż 11 punktów atakiem przy 61-procentowej skuteczności.

Na kolejny turniej Polki przenoszą się na Filipiny, gdzie pierwszy mecz rozegrają 14 czerwca , a ich rywalkami będą reprezentantki Japonii (godz. 13 czasu polskiego). W Azji zgrają także z Tajlandią, USA i Belgią. Ponad tygodniową przerwę między turniejami w USA i na Filipinach, Biało-Czerwone spędzą na krótkim zgrupowaniu w Seulu.

POLSKA – NIEMCY 3:2 (27:25, 25:22, 14:25, 23:25, 15:7)

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • Liga Narodów
  • Reprezentacja Polski
  • Siatkówka