– Ludzie przed meczami mnie pytali, czy dzisiaj coś strzelę, a ja odpowiadałem, że oczywiście, strzelę, tylko jeszcze nie wiem, w której minucie – opowiada Marek Koniarek, który w 1996 roku został najlepszym snajperem ekstraklasy z aż 29 golami. Od tego czasu żaden piłkarz w tych rozgrywkach nie zdobył tylu bramek. Znakomity napastnik łódzkiego Widzewa 29 maja kończy 60 lat.

Marek Koniarek

>> Artykuł pochodzi z „PS Historia”, dodatku do „Przeglądu Sportowego”, który ukazuje się co czwartek <<

W 1984 roku Szombierki Bytom spadały z ligi. Napastnik drużyny Marek Koniarek zastanawiał się nad swoją przyszłością. – Pochodzę z Katowic, kilka lat spędziłem w Siemianowiczance. Tam korzystałem na przepisie, że w czwartoligowym zespole seniorów musiało grać dwóch młodzieżowców. Pamiętam jak dzisiaj mój debiut na Halembie z Grunwaldem. Strasznie niepozorny byłem, chudziutki. Popatrzył na mnie sędzia i załamał ręce: „O Boże, jak ty wyglądasz!? To jest niemożliwe, żebyś grał z takimi chłopami. Podnieś te getry, popraw koszulkę!”. Skończył się na 0:0, ale sędzia niepotrzebnie się martwił, bo sobie poradziłem – zaznacza późniejszy napastnik, który wtedy jeszcze grałem na prawej pomocy.

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • Marek Koniarek
  • PS Historia
  • był sobie piłkarz
  • GKS Katowice
  • Widzew Łódź