Jeszcze dwa tygodnie pozostały do rozpoczęcia elitarnych rozgrywek Ligi Mistrzów, ale udział polskich drużyn w europejskich pucharach zainaugurowali już siatkarze PGE Skry Bełchatów. W 1/32 finału Pucharu CEV ekipa Slobodana Kovaca pewnie pokonała OK Mladost Brcko 3:0. Zwycięstwo z ekipą z bośniacką ekipą zajęło bełchatowianom zaledwie 75 minut.

Mateusz Bieniek

Dla siatkarzy PGE Skry Bełchatów początek udziału w europejskich pucharach przypadł zaledwie trzy dni po jednej z bardziej dotkliwych porażek w PlusLidze - z beniaminkiem LUK Lublin (2:3). – Szanujemy naszego rywala, ale to po prostu nie przystoi, by tak przegrać. Za to w Pucharze CEV nadarzyła się dobra okazja dla zawodników z kwadratu, by pokazać się z dobrej strony. Ja swój pierwszy mecz w szóstce rozegrałem w sobotę w PlusLidze i teraz miałem ku temu drugą szansę w pucharach. Było jednak widać sporą różnicę klas między naszymi zespołami – przyznał przyjmujący PGE Skry Robert Täht po wtorkowym zwycięstwie z OK Mladost Brcko. Trener Slobodan Kovac postawił na zawodników, którzy do tej pory dostawali mało szans do gry, a jednym podstawowym graczem w składzie na mecz z bośniacką ekipą był Mateusz Bieniek. Środkowy PGE Skry zdobył aż 13 punktów w tym krótkim spotkaniu.

W każdym z setów bełchatowianie wypracowywali wysoką przewagę nad rywalem, nawet jeśli oddali mu aż 28 punktów po błędach przy zaledwie 13 pomyłkach siatkarzy OK Mladost. Mimo to trener Kovac nie zmienił ani jednego gracza w trakcie spotkania.

W drugiej partii bośniaccy zawodnicy obronili trzy piłki setowe (od 24:21 do 24:23) i skuteczny blok bełchatowian kończący tę odsłonę, uchronił gospodarzy przed walką na przewagi. Najlepiej punktującym zawodnikiem w tym spotkaniu był atakujący Damian Schulz (17 pkt), który miał na koncie także cztery skuteczne bloki. Täht popełnił cztery błędy w ataku, ale do dorobku całej drużyny dopisał 14 oczek, a dwa mniej miał na koncie Mikołaj Sawicki.

Wygrana za trzy punkty oznacza, że PGE Skrze wystarczy wygrać tylko dwa sety w rewanżu, by awansować do 1/16 finału Pucharu CEV. Zasady rywalizacji w fazie pucharowej zakładają bowiem punktowanie każdego ze spotkań (3 pkt za zwycięstwo 3:0, 3:1; 2 pkt za wygraną po tie-breaku i 1 pkt za porażkę 2:3), a tylko w przypadku równej liczby oczek po rewanżu rozgrywany jest "złoty set". Rewanżowe spotkanie z OK Mladost odbędzie się w czwartek, także w Bełchatowie. Później zawodnicy trenera Kovaca nie zwolnią tempa, bo już w poniedziałek ważny mecz ligowy z Asseco Resovią.

PGE SKRA BEŁCHATÓW - OK MLADOST BRCKO 3:0 (25:17, 25:23, 25:14)

PGE SKRA: Mitić 2, Täht 14, Bieniek 13, Schulz 17, Sawicki 12, Adamczyk 4 oraz Milczarek (l). Trener: Kovac.

OK MLADOST: Kisić, Mirković 6, Colo 3, Lukić 4, Hukicević 9, Eminović 4 oraz Maricić (l), Cosić. Trener: Misić.

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • PGE Skra Bełchatów
  • Siatkówka
  • Puchar CEV