Siatkarki Developresu Bella Dolina Rzeszów jako jedyny zespół TAURON Ligi nie przegrały w tym sezonie jeszcze ani jednego spotkania. Do czterech triumfów ligowych dołączyły piąty i to ten kluczowy – w walce o Superpuchar Polski! W decydującym spotkaniu pokonały Grupę Azoty Chemik Police 3:2 i zdobyły pierwsze trofeum w historii klubu. Rzeszowianki w niesamowity sposób odwróciły losy tie-breaka, w którym przegrywały aż 1:6!

Superpuchar Polski

– Czego się spodziewam po środowym starciu? Na pewno ciężkiego meczu, zresztą każdy z Chemikiem taki jest. Przyjechaliśmy tutaj zagrać naszą najlepsza siatkówkę i powalczyć o trofeum – mówił Stephane Antiga, trener rzeszowskiej drużyny przed meczem w Lublinie. Początkowo mogło się wydawać, że szkoleniowiec wicemistrzyń Polski nieco się przeliczył, bo o ile można było się spodziewać zaciętego spotkania pomiędzy ekipami finalistek ubiegłego sezonu, to otwarcie tej rywalizacji była bardzo nierówne. Developres prowadził już 2:0 w całym meczu i dominował nad ekipą z Polic, ale gdy Chemik wrócił z dalekiej podróży doszło do tie-breaka, którego przebieg zadziwił wszystkich.

Trudno było oczekiwać aż tak zaciętej końcówki meczu o Superpuchar Polski siatkarek zwłaszcza, jeśli weźmie się pod uwagę występ ekipy z Polic, która fatalnie zaprezentowała się w pierwszym secie na tle niepopełniających aż tylu błędów zawodniczek Developresu. Trener Chemika Jacek Nawrocki już na początku meczu sięgnął po zmiany i wprowadził na boisko przyjmującą Martynę Czyrniańską w miejsce Bojany Milenković, gdy przy zagrywce Anny Stencel zawodniczki Developresu budowały znaczną przewagę. To właśnie serwisem rzeszowianki zdominowały swoje rywalki w pierwszej odsłonie i wygrały ją do 12. W drugiej partii Chemik nie dał się aż tak zdominować przeciwniczkom, ale trudno było o przełamanie ogromnej nieskuteczności w ataku, która nawet u nieźle blokującej ataki rywalek Jovany Brakocević-Canzian wynosiła zaledwie 19% po dwóch setach. Developres też miał swoje kłopoty z ofensywą, a ta opierała się głównie na atakującej Brunie Honorio Marques.

Zagrywki i skuteczne ataki Czyrniańskiej pozwoliły Chemikowi odkuć się w trzecim secie, w którym co prawda rzeszowianki obroniły cztery setbole, ale mecz się nie skończył. Czwarta partia była zaciętą walką punkt za punkt, a wracający z dalekiej podróży zespół Chemika doprowadził do tie-breaka. Rozpoczął go niesamowitą serią przy zagrywce swojej środkowej Agnieszki Kąkolewskiej i na początku piątej partii policzanki objęły prowadzenie 6:1. Trudno było uwierzyć, że Chemik może stracić taką przewagę, a jednak! Gdy w polu zagrywki stanęła środkowa Developresu Magdalena Jurczyk, jej zespół zdobył aż jedenaście punktów z rzędu i dokonały niemożliwego! Zawodniczki z Rzeszowa wyszły na prowadzenie 12:6 i ostatecznie wygrały całe spotkanie.

Developres Bella Dolina Rzeszów pierwszy raz w historii klubu miał możliwość rywalizacji o Superpuchar Polski. W ubiegłym sezonie ekipę z Podkarpacia z walki o pierwsze trofeum w sezonie wyeliminował koronawirus. Ekipa trafiła na kwarantannę i nie mogła uczestniczyć w meczu zaplanowanym na połowę grudnia ubiegłego roku. Władze ligi tłumaczyły wówczas, że nie mogły zmienić terminu spotkania, więc w miejsce rzeszowianek o Superpuchar zagrały zawodniczki Grota Budowlanych Łódź i to one pokonały wtedy ekipę z Polic.

DEVELOPRES BELLA DOLINA RZESZÓW 3 - GRUPA AZOTY CHEMIK POLICE 2 (25:12, 25:21, 21:25, 23:25, 15:12)

DEVELOPRES: Wenerska, Bajema, Jurczyk, Honorio Marques, Blagojević, Stencel oraz Szczygłowska (l), Kalandadze, Bińczycka. Trener: Antiga.

CHEMIK: De Almeida, Łukasik, Kąkolewska, Brakočević-Canzian, Milenković, Wasilewska oraz Stenzel (l), Połeć, Czyrniańska, Pol. Trener: Nawrocki

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • Siatkówka
  • Grupa Azoty Chemik Police
  • Superpuchar Polski siatkarek
  • Developres Bella Dolina Rzeszów