Damian Wojtaszek po braku powołania na ten sezon, zakończył reprezentacyjną karierę. Mistrz świata z 2018 roku miał plan, którego nie zdążył przedstawić selekcjonerowi, bo ten zadzwonił do niego już po ogłoszeniu listy powołanych. Wojtaszek odniósł się także do głosów o rozbiciu tzw. grupy kubiakowej w polskiej kadrze i opowiedział o kulisach poważnej dolegliwości, jaka dopadła byłego już kapitan reprezentacji podczas ostatniego mundialu.

Damian Wojtaszek

Edyta Kowalczyk: Kiedy dokładnie podjął pan decyzję o zakończeniu reprezentacyjnej kariery?

Damian Wojtaszek: W Katowicach, w nocy po ostatnim meczu ubiegłego sezonu. Wróciliśmy z żoną do pokoju hotelowego po świętowaniu brązowego medalu mistrzostw Europy. Odbyliśmy poważną rozmowę na temat mojej przyszłości kadrowej, wytłumaczyłem Kindze, że mając już dwójkę dzieci, wszyscy cierpimy na moich wyjazdach w okresie reprezentacyjnym. Do tego okres, w którym najlepiej czułem się w reprezentacji, walczyłem o wyjazd na igrzyska do Tokio, dobiegł końca. Czułem, że nadszedł moment, by powiedzieć „basta”. Żona to zrozumiała, choć cały czas myślała, że zostawię sobie jeszcze furtkę powrotu do kadry.

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • Liga Narodów
  • Siatkówka
  • Nikola Grbić
  • Damian Wojtaszek