To jest z pewnością najbardziej pechowy sezon Nielsa Kristiana Iversena w karierze. Nie dość, że przed rozgrywkami musiał zmienić ligę na niższą, to w barwach nowej drużyny cały czas prześladują go kontuzje. Gdy wyleczył złamanie łopatki i zdołał dojść do dobrej formy, w piątek znów opuścił tor w karetce po fatalnym wypadku podczas meczu eWinner 1. LŻ w Rybniku. Koszmar Duńczyka i tarnowian niestety trwa dalej...

Niels Kristian Iversen, Unia Tarnów

Przypomnijmy, że po ostatnim spotkaniu Unii z ostrowianami, kontuzjowani są Ernest Koza i Oskar Bober. Teraz zespół stracił kolejnego zawodnika, czyli właśnie Iversena. To już druga kontuzja doświadczonego Duńczyka, który od lat ma olbrzymie problemy z barkami i coraz trudniej jest mu wracać do jazdy po kolejnych wypadkach. Piątkowe zawody rozgrywane są w bardzo trudnych warunkach, bo tuż przed rozpoczęciem spotkania nad stadionem przeszły obfite opady deszczu.

Wypadek z udziałem Iversena wyglądał fatalnie. Sytuacja wydarzyła się na trzecim okrążeniu, gdzie na wyjściu z łuku Duńczyk chciał wyprzedzić Wiktora Trofimowa z ROW-u Rybnik. Ten jadąc przed nim, sukcesywnie poszerzał tor jazdy i ostatecznie nie zostawił miejsca przy bandzie dla swojego rywala. W rezultacie Iversen zahaczył o końcówkę dmuchanej bandy, przeleciał przez kierownicę i z impetem uderzył o tor barkiem i głową.

Do Iversena od razu podbiegli lekarze, a po chwili podjechała karetka. Medycy wnieśli Duńczyka na noszach i ambulansem zawieźli do szpitala. Pierwsze badania nie dały jednoznacznej odpowiedzi na to, co dolega zawodnikowi i żużlowiec musiał zostać na noc w szpitalu, aby poczekać na wyniki szczegółowych badań.

Sędzia po obejrzeniu kilku powtórek, postanowił wykluczyć Trofimowa, co jest niewątpliwie prawidłową decyzją. W kolejnych wyścigach Iversena zastępowali juniorzy, co znacznie zmniejszyło szansę gości na dobry wynik. Po pierwszej serii wyścigów rybniczanie prowadzą czterema punktami.

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • ROW Rybnik
  • Unia Tarnów
  • Żużel
  • Niels Kristian Iveren