W najbliższą niedzielę dojdzie do bardzo ciekawego pojedynku w dolnej części tabeli PGE Ekstraligi. Do Zielonej Góry przyjedzie eWinner Apator Toruń. Przyjezdni bardzo dobrze radzą sobie na wyjazdach, gdzie postraszyli już niejednego faworyta. Tym razem mają nieco ułatwione zadanie, bo zielonogórzanie są pogrążeni w głębokim kryzysie po sromotniej porażce u siebie z Betard Spartą Wrocław (27:63).

Falubaz - Sparta

Trener Falubazu Piotr Żyto postanowił zaryzykować z przygotowaniem nawierzchni na poprzedni mecz z wrocławianami. Test był kompletnie nietrafiony, bo jego zawodnikom twardy tor w ogóle nie podpasował. Tym samym w niedzielę możemy spodziewać się bardziej przyczepnej nawierzchni o ile pozwoli na to pogoda.

- Zielonogórzanie mają niewątpliwie problem. Tak mocne rotowanie przygotowaniem nawierzchni dla zawodników nie jest dobre. Z reguły powinno się tworzyć tory powtarzalne. Właśnie tak, aby żużlowcom pasowało. Eksperyment ze Spartą był totalnie nietrafiony, a poważne skutki może mieć w meczu z Toruniem – uważa Robert Sawina, były zawodnik Apatora i nasz ekspert.

Po tym co zaprezentowali zielonogórzanie i co pokazują zawodnicy Apatora, to wydaje się, że faworytem są właśnie goście, którzy w dodatku lubią przyczepne nawierzchnie. - Patrząc na to jak jeżdżą torunianie na wyjazdach i jaka atmosfera panuje w szeregach drużyny prowadzonej przez Tomasza Bajerskiego, to myślę, że więcej plusów będzie po stronie przyjezdnych – komentuje Sawina.

Który zawodnik Apatora będzie kluczowy dla wyniku? Nasz rozmówca nie ma wątpliwości. - Dla Apatora kluczem będzie postawa Adriana Miedzińskiego, który wciąż nie jedzie na miarę przedsezonowych oczekiwań. Jeśli zrobiłby te 6-7 punktów, to myślę, że torunianie będą zadowoleni. Reszta seniorów powinna dobrze zapunktować, bo tor w Zielonej Górze im pasuje – podkreśla.

50-latek zwraca także uwagę na juniorów, którzy w obu drużynach w tym sezonie na zachwycają. - Jak wiemy, nie są to najmocniejsze formacje w całej PGE Ekstralidze i języczkiem u wagi będzie właśnie bieg drugi, który może "pchnąć" wynik do przodu jednej, bądź drugiej drużynie – mówi.

- Dla mnie faworytem są torunianie. Obstawiam emocjonujący mecz, który rozstrzygnie się w okolicach remisu, ale ze wskazaniem na Apator – zakończył Robert Sawina.

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • Falubaz Zielona Góra
  • Żużel
  • Robert Sawina
  • PGE Ekstraliga