W niedzielę w PGE Ekstralidze Marwis.pl Falubaz doznał klęski u siebie z Betard Spartą Wrocław 27:63. W najbliższej kolejce Falubaz znów pojedzie u siebie. Tym razem podejmie eWinner Apator Toruń. To dla zielonogórzan mecz o życie.

Tomasz Bajerski

- Od tego meczu będzie zależała przyszłość jednego i drugiego klubu - powiedział Tomasz Bajerski, trener eWinner Apatora Toruń na antenie Radia Zielona Góra. - Każdy zawodnik patrzy w tabelę i widzi jak ważny będzie to mecz. Kto wygra z bonusem, to jedną nogą będzie miał zapewnione pozostanie w PGE Ekstralidze. Na każdy wyjazd jedziemy z takim samym nastawieniem. Nie patrzymy na to co Falubaz pokazał ze Spartą. Taka przewaga czasami mobilizuje. Wiem to na swoim przykładzie, gdy byłem zawodnikiem.

Tomasz Bajerski był również proszony o skomentowanie ostatniego meczu Falubazu, który przegrał ze Spartą 27:63.

- Rezultat był bardzo wysoki, choć po startach tak źle to nie wyglądało - mówił Bajerski. - Na trasie zawodnicy Falubazu byli zdecydowanie wolniejsi. Rywale robili co chcieli i jak chcieli. Nie oglądało się tego przyjemnie - dodaje.

Prowadzący audycję redaktor Jakub Lesiński zapytał Bajerskiego, czy też podjąłby takie ryzyko jak Falubaz i trener Piotr Żyto, i odważyłby się przygotować tak twardy tor, na którym miejscowi w ogóle nie trenowali, a który miał zaskoczyć gości.

- Nigdy w życiu, nie wiem co musiałoby mnie do tego skłonić żeby zrobić tor przeciwko zawodnikom przeciwnej drużyny. Nie preferuję czegoś takiego i nie zrobiłbym tego nawet, gdyby tak chciała moja drużyna - powiedział Bajerski.

Źródła: Przegląd Sportowy
Tags:
  • Falubaz Zielona Góra
  • Żużel
  • Sparta Wrocław
  • Piotr Żyto
  • PGE Ekstraliga