Lockdown okazał się katalizatorem, który sprawił, że wiele firm pokonało obawy przed przeniesieniem narzędzi informatycznych do chmury obliczeniowej. Dzięki takiemu rozwiązaniu można mieć dostęp do firmowych danych czy aplikacji z domu, na podobnych zasadach jak w biurze

Dzięki 5G możliwe stanie się oferowanie pozornie nieskończonej liczby nowych narzędzi biznesowych z całą ich złożonością programową

Jeśli chcielibyśmy znaleźć prosty synonim nowoczesności w firmie, to bez wątpienia jest nim korzystanie z rozwiązań chmurowych. Jeżeli przed marcem 2020 r. jakaś poważna firma uniknęła przeniesienia swoich informatycznych narzędzi do chmury obliczeniowej, to prawdopodobnie zrobiła to albo z obawy przed złożonością techniczną tego procesu, albo z powodu braku odpowiedniego budżetu. Ale wywołany pandemią lockdown okazał się katalizatorem pomagającym przezwyciężyć te obawy. Według raportów PwC wydatki na chmurę wzrosły o 37 proc. w pierwszym kwartale 2020 roku.

Zmuszone do zamknięcia swoich biur korporacje zrozumiały, że dzięki chmurze da się pracować w sposób zdecentralizowany. Można mieć dostęp do firmowych danych czy aplikacji z domu na podobnych zasadach, jak to wcześniej było w biurze.

Źródła: Redakcja Forbes
Tags:
  • it
  • chmura
  • chmura obliczeniowa
  • outsourcing
  • 5G