Wymyślony przez Mateusza Pawełczuka i Michała Janiszewskiego start-up AIDA Diagnostics opracował system, który pomaga placówkom medycznym w zarządzaniu krwią. Jego klientem właśnie został Katar, który na rok przed mundialem wdroży rozwiązanie Polaków w swojej publicznej służbie zdrowia

Start-up AIDA Diagnostics, wymyślony przez Mateusza Pawełczuka i Michała Janiszewskiego, dwóch lekarzy po Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i laureatów tegorocznej listy „30 przed 30, do których na samym starcie dołączyli Jarosław Kaim i Michał Kubik, zaczyna komercjalizować swoją technologię

Platforma AIDA Blood wykorzystuje dane laboratoryjne i uczenie maszynowe, aby pomagać lekarzom w decyzjach dotyczących przetaczania krwi, a szpitalom czy bankom krwi w sprawnym gospodarowaniu surowcem. Symulacje komputerowe wykazały, że system pozwala szpitalom o 35 proc. zmniejszyć liczbę utylizowanych jednostek koncentratu krwinek czerwonych (KKCz) i o 80 proc. liczbę dodatkowych transportów KKCz. Słowem: zdecydowanie poprawić wydajność.

To tyle, jeśli chodzi o teorię. Teraz system AIDA Blood weryfikowany jest w praktyce. Stojący za nim start-up AIDA Diagnostics, wymyślony przez Mateusza Pawełczuka i Michała Janiszewskiego, dwóch lekarzy po Warszawskim Uniwersytecie Medycznym i laureatów tegorocznej listy „30 przed 30”, do których na samym starcie dołączyli Jarosław Kaim i Michał Kubik, zaczyna komercjalizować swoją technologię. Po zawarciu pierwszych umów z polskimi szpitalami (jak Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie czy Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu) czy regionalnymi centrami krwiodawstwa i krwiolecznictwa (np. z RCKiK w Białymstoku) porwał się na współpracę z katarskim rządem. I właśnie dopiął swego.

Źródła: Forbes.pl
Tags:
  • technologie
  • start-up
  • Cykl Forbesa
  • Cykl Forbesa: Start-up tygodnia
  • medycyna