Pandemia mocno dała się we znaki samorządom – spadły ich dochody z najmu, podatków, wpływy z usług, z drugiej strony więcej musiały wydać na działania związane z zachowaniem reżimu sanitarnego. Mimo to w trudnym 2020 roku w porównaniu do poprzedniego roku odnotowały wzrost dochodów ogółem o 9 proc.

Pieniądze na inwestycje z budżetu centralnego i środków unijnych ratowały sytuację finansową samorządów w ubiegłym roku.

Łącznie wszystkie gminy uzyskały dochody na poziomie 249,4 mld zł. Liderem jest oczywiście Warszawa z wynikiem 18,6 mld zł, który był jednak tylko o 2,5 proc. lepszy niż w 2019 roku. Na drugim biegunie z najmniejszymi dochodami znalazła się gmina wiejska położona w województwie podlaskim - Dubicze Cerkiewne.

Ogromne dysproporcje w dochodach na mieszkańca

Tak naprawdę jednak dopiero przeliczenie uzyskanych przez samorządy dochodów na jednego mieszkańca pokazuje (pełne zestawienie na końcu artykułu), które z nich można zaliczyć do najbogatszych, czy najbiedniejszych. I tu niespodzianka, ponieważ biorąc pod uwagę dochód per capita, stolica wcale nie jest najlepsza, miano najbogatszego samorządu w przeliczeniu na jednego mieszkańca przypada gminie Kleszczów – na jednego mieszkańca w ubiegłym roku przypadło tu ponad 41 tys. zł.

Najmniejszy dochód na osobę - niespełna 4 tys. zł – uzyskała zaś gmina wiejska Wietrzychowice położna w województwie małopolskim. Średnio na jednego mieszkańca naszego kraju przypadało w ubiegłym roku 6498 zł.

Możliwości wypracowania pokaźnych dochodów zależą od wielu czynników – położenia, uprzemysłowienia, przedsiębiorczości mieszkańców. Znaczenie ma też rola, jaką pełni dana miejscowość. Zacznijmy od miast na prawach powiatu. Ich ubiegłoroczne dochody przekroczyły 100 mld zł, i były o 6,8 proc. wyższe niż w 2019 roku, przy czym blisko jedna piąta przypadła na Warszawę. Pod względem dochodu na mieszkańca stolica zajmuje jednak dopiero trzecią pozycję.

https://ocdn.eu/forbes/static/table/DOCHODY_GMINY_MNP.html

Monika Beuth-Lutyk, rzecznik stołecznego magistratu tłumaczy, że Warszawa podejmuje działania prowadzące do zwiększenia swojego budżetu, ale w ostatnim czasie są one wyjątkowo trudne, ponieważ w czasie epidemii znacznie spadły dochody i miasta, i jego mieszkańców. - Prowadzimy coroczne kampanie zachęcające do rozliczania PIT-ów w Warszawie. W tym roku w kampanii pod hasłem „Coś za coś” podkreślaliśmy zależność płacenia podatków w Warszawie z rozwojem infrastruktury czy usług miejskich. Zapraszamy do inwestycji i osiedlania się w Warszawie – wyjaśnia rzecznik.

Dodaje, że trudności budżetowe pogłębia fakt, że dochody ogranicza wzrost obligatoryjnej wpłaty do budżetu państwa na zwiększenie subwencji równoważącej, tj. tzw. janosikowego, która w 2021 r. wyniesie 1,294 mld zł. (W 2020 r. wpłata ta wyniosła 1,209 mld zł).

Pandemia dołożyła nowe problemy do starych

- Rok 2020 przyniósł bezwzględny spadek dochodów w stosunku do wpływów zrealizowanych w 2019 roku. W Warszawie dotyczył on przede wszystkim sprzedaży biletów na publiczną komunikację zbiorową, z której uzyskano o 36,2 proc. wpływów mniej, opłat parkingowych w Strefie Płatnego Parkowania Niestrzeżonego – spadek o 8,5 proc., podatku od czynności cywilnoprawnych – 4,6 proc. mniej. Poza tym o 2,7 proc. zmniejszył się też udział w podatku dochodowym od osób fizycznych – wymienia Monika Beuth-Lutyk.

Nie ukrywa jednak, że spadek dochodów budżetowych w 2020 r. w porównaniu z 2019 r. z jednej strony miał charakter rynkowy, związany z ograniczeniem aktywności społeczno-gospodarczej, z drugiej zaś strony był wynikiem działań osłonowych podjętych przez prezydenta m.st. Warszawy. Chodzi o wprowadzenie systemu ulg i zwolnień dla przedsiębiorców, w wyniku czego dochody z najmu lokali użytkowych obniżyły się o 22,4 proc., a z najmu nieruchomości o 22,3 proc., natomiast dochody z dzierżawy gruntów spadły o 6 proc.

- Łączny ubytek dochodów budżetowych Warszawy zamknął się kwotą 1,162 mld zł. Jednocześnie pomimo spadku dochodów wynoszącemu 3,7 proc. - po wyłączeniu wzrostu dotacji na realizację programu „Rodzina 500 plus” oraz z pominięciem wzrostu dochodów z opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi, nastąpił wzrost wydatków bieżących o 9,8 proc. - zaznacza rzecznik. - Było to związane z realizacją przypisanych samorządowi zadań. Bezpośrednie wydatki na działania związane z przeciwdziałaniem i usuwaniem skutków COVID-19 to kwota 144,9 mln zł - dodaje.

Zaznacza przy tym, że apele samorządu o zapewnienie rekompensat utraconych dochodów w celu utrzymania stabilności finansowej samorządów w okresie pogorszonej koniunktury gospodarczej, nie przyniosły pozytywnego odzewu.

- Jeżeli pomimo tych wszystkich okoliczności plasujemy się w czołówce miast pod względem dochodu na mieszkańca, to można to uznać za sukces. Warszawa jako stolica, metropolia, w której siedzibę ma i wiele firm, jest w wyjątkowej sytuacji. Niemniej finanse samorządów są w coraz trudniejszym położeniu – podkreśla Monika Beuth-Lutyk.

Niektórym pomogła kasa na inwestycje

Miano lidera dzierży Świnoujście, którego dochody w 2020 roku wzrosły aż o 87,6 proc. w stosunku do 2019 i wyniosły blisko 602 mln zł, co wpłynęło na znaczący wzrost dochodu na jednego mieszkańca do ponad 14,7 tys. zł. Jest to przede wszystkim wynik uzyskania przez miasto dotacji celowej, przekraczającej 200 mln zł, na budowę dróg publicznych oraz dofinansowaniu inwestycji z funduszy unijnych kwotą 776 mln zł.

Z tych pieniędzy powstaje tunel pod Świną, który obok budowy terminalu LNG jest kolejną flagową unijną inwestycją w Świnoujściu. - Dzięki budowie tunelu i dróg dojazdowych znikną istniejące praktycznie od zawsze, problemy komunikacyjne Świnoujścia: zarówno mieszkańcy miasta, jak i turyści szybciej przedostaną się na drugą stronę, bez polegania jak obecnie tylko na usługach promowych, których przepustowość już dawno się wyczerpała – przekonuje Christopher Todd, dyrektor wydziału ds. Polski w Dyrekcji Generalnej ds. Polityki Regionalnej i Miejskiej Komisji Europejskiej.

Na przeciwnym krańcu, jeśli chodzi o wysokość uzyskanych w ubiegłym roku dochodów, znajdują się Świętochłowice – 312 mln zł o 21,7 proc. więcej niż w 2019 roku. Z kolei najniższy na dochód na osobę wypracowały Piekary Śląskie – 6,1 tys. zł o 4,4 proc. więcej niż w 2019 roku. Średni dochód wszystkich miast na prawach powiatu na osobę przekroczył 7,6 tys. zł.

Dochody wszystkich gmin miejskich i miejsko-wiejskich w 2020 roku wyniosły blisko 83,8 mld zł, i były o 9,5 proc. wyższe niż w 2019 roku. Największe dochody uzyskała gmina Piaseczno z województwa mazowieckiego – 627,4 mln zł. Najgorzej pod tym względem z wynikiem nieco ponad 9 mln zł wygląda Nowe Warpno położone w województwie zachodniopomorskim.

https://ocdn.eu/forbes/static/table/DOCHODY_GMINY_M_MW.html

W 2020 roku największy wzrost dochodu (67,6 proc.) zanotowała gmina Jordanów, która w 2020 roku otrzymała dotacje z udziałem środków europejskich na gospodarkę wodno-kanalizacyjną w kwocie 11,6 mln zł.

Średni dochód na osobę w gminach miejskich i miejsko-wiejskich wyniósł blisko 5,7 tys. zł. Przy czym na podium rankingu gmin o największych dochodach na osobę znalazły się trzy nadmorskie miejscowości: Łeba, Krynica Morska, Dziwnów, których dochody na osobę były dwukrotnie wyższe i oscylowały w granicach 12 tys. zł.

Dochody Łeby wzrosły o ponad 47 proc., Dziwnowa o 21,5 proc., natomiast Krynicy Morskiej spadły o 46,4 proc. (w 2019 roku dochody przekroczyły 23 tys. zł na osobę).

Przedsiębiorczość mieszkańców procentuje

Burmistrz Łeby Andrzej Strzechmiński podkreśla, że takiego wyniku by nie osiągnął, gdyby nie przedsiębiorczość mieszkańców miasta. - To dzięki działalności, jaką prowadzi większość mieszkańców miasta, możemy się cieszyć tak wysoką pozycją – zapewnia.

Podkreśla jednocześnie, że wpływ na wynik ma również fakt, że Łeba jest przepiękną nadmorską miejscowością turystyczną, które co roku przyciąga dużą liczbę wczasowiczów. - Każdy, kto raz odwiedził Łebę, chce tu wrócić, a to przekłada się na osiągane przez mieszkańców dochody i wpływy do budżetu – wyjaśnia burmistrz.

Najniższe dochody wśród gmin miejskich i miejsko-wiejskich w 2020 roku osiągnęła gmina Opatów położona w województwie świętokrzyskim - 4,2 tys. zł.

Dochody wszystkich gmin wiejskich przekroczyły w ubiegłym roku 65 mld zł, i były wyższe o 11,2 proc. niż rok wcześniej. Wśród tych gmin prym wiedzie Tarnowo Podgórne z dochodem na poziomie ponad 289 mln zł. Największym wzrostem może się z kolei pochwalić gmina Sękowa – 87,5 proc.

Z kolei najniższe ubiegłoroczne wpływy odnotowała gmina wiejska położona w województwie podlaskim - Dubicze Cerkiewne - nieco ponad 8 mln zł.

Średni dochód na osobę w gminach wiejskich wyniósł prawie 6 tys. zł, przy czym rozrzut jest tutaj spory, bo w przypadku Kleszczowa sięga on aż ponad 40 tys. zł na osobę. Taki wynik gmina zawdzięcza wysokim wpływom z podatku od nieruchomości i opłaty eksploatacyjnej. Na terenie gminy zlokalizowane są bowiem: Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów oraz największa w Polsce i Europie elektrownia opalana węglem brunatnym - Elektrownia Bełchatów.

https://ocdn.eu/forbes/static/table/DOCHODY_GMINY_W.html

Kolejne gminy w zestawieniu - Rewal i Kobierzyce osiągnęły dochody na poziomie 13 tys. zł na osobę. Na końcu uplasowały się Wietrzychowice (małopolskie) z dochodami per capita wynoszącym niespełna 4 tys. zł.

Radość przez łzy

Paweł Swianiewicz, profesor nauk ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz Julita Łukomska, adiunkt UW w analizie „Bogactwo samorządów’20” opublikowanej przez wydawnictwo Wspólnota przekonują, że mimo szczególnego roku 2020 samorządy z roku na rok mają do dyspozycji coraz więcej środków. - Wbrew temu, czego niektórzy się obawiali, nie widać jakiegoś zahamowania pozytywnego trendu – zauważają eksperci. - Jednak ten obraz jest mylący, a przede wszystkim zbyt optymistyczny, jeśli chodzi o ocenę sytuacji finansowej samorządów – dodają.

Po pierwsze, wzrost dochodów począwszy od roku 2016, jest w znacznym stopniu pochodną powierzenia samorządom roli wykonawcy programów socjalnych zainicjowanych przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, w szczególności 500+. Pieniądze w postaci dotacji celowej płyną do budżetów, a więc formalnie zwiększają ilość środków. Ale samorząd jest wyłącznie wykonawcą, niemającym wpływu na cele ani sposób realizacji programu. - Nawet zakładając, że nie musi dopłacać do jego obsługi (a nie jest to wcale założenie oczywiste), to w żaden sposób dotacje te nie zwiększają jego zdolności do wykonywania innych zadań ani nie poprawiają sytuacji finansowej – zauważają autorzy analizy.

Zauważalny jest ponadto spadek wielkości nadwyżki operacyjnej w większości JST. Nieznacznie, ale wzrosła też liczba jednostek notujących deficyt operacyjny.

Po drugie, nie można zapominać o szybkim wzroście kosztów pracy. Zarówno wzrost płacy minimalnej, jak i przeciętnych wynagrodzeń w gospodarce, wymuszają zmiany w polityce płacowej samorządów.

Dochody wzrosły trochę, koszty bardzo

Fakt, że w wyniku lockdownu (a także zmian w PIT i wzrostu cen) sytuacja finansowa JST w ubiegłym roku była trudniejsza niż rok wcześniej, podkreśla też Unia Metropolii Polskich. - Wydatki na podstawową działalność samorządów wzrosły bardziej niż ich dochody - gorsze bilanse operacyjne – czytamy w zamieszczonej na jej stronie raporcie. - W odpowiedzi rząd wsparł samorządy nie w formie subwencji, którą można wykorzystać na dowolny cel, a w postaci dotacji inwestycyjnych. Środki te pojawiły się na tyle późno w trakcie roku, że nie wpłynęły jeszcze znacząco na poziom wydatków inwestycyjnych, natomiast poprawiły bilanse budżetów JST.

Zaznaczono przy tym, że kryzys w nierównej mierze wpłynął na finanse poszczególnych samorządów. - W istocie jest to kryzys finansów samorządów miejskich, zwłaszcza wielkomiejskich. Świadczą o tym dane, dotyczące nadwyżek operacyjnych - podkreśla raport.

Po pierwszym półroczu 2020 r. na poziomie wszystkich JST łącznie nadwyżka dochodów bieżących nad wydatkami bieżącymi była niższa o 9,5 proc. niż po pierwszym półroczu 2019 r. Jednak na poziomie województw i powiatów nadwyżki wzrosły w stosunku do ubiegłego roku (odpowiednio o 18,2 i 8,3 proc.). Na poziomie gmin łączna nadwyżka była niższa o 1,2 proc., przy czym dla gmin wiejskich była wyższa o 8,3 proc., dla gmin miejsko-wiejskich niższa o 3 proc., a dla gmin miejskich niższa o 23,4 proc.

Najbardziej jak się okazuje, ucierpiały finanse miast na prawach powiatu. Ich łączna nadwyżka spadła aż o 42,1 proc.

Raport podkreśla, że zróżnicowanie sytuacji finansowej samorządów pogłębił przyjęty przez rząd sposób nadzwyczajnego wsparcia JST. Punktem wyjścia naliczeń wysokości dotacji w ramach pierwszej transzy Funduszu Inwestycji Lokalnych (6 mld zł) była wysokość planów inwestycyjnych na 2020 r. Korygowano je „wskaźnikiem zamożności” (dochody podatkowe plus subwencja minus wpłata na janosikowe, w przeliczeniu na jednego mieszkańca). Kwoty dla jednostek o ponad średnich dochodach zmniejszano i podwyższano kwoty dla JST uzyskujących dochody poniżej średniej.

- Przyjęty system działał na niekorzyść miast na prawach powiatu, gdyż z podatkowymi dochodami gmin porównywano sumę ich gminnych i powiatowych dochodów podatkowych – przekonuje autor opracowania. - W efekcie powiaty otrzymały średnio 16,6 proc. planowanych wydatków majątkowych, gminy – 12,5 proc., a miasta – jedynie 7,3 proc.. Oznacza to, że – jeżeli pominąć województwa nieobjęte Funduszem – nadzwyczajne wsparcie dla samorządów ukierunkowano dokładnie odwrotnie do realnego pogorszenia sytuacji finansowej samorządów – dodaje.

Największe dochody na osobę - miasta na prawach powiatu (dane za 2020 r.)

https://ocdn.eu/forbes/static/table/DOCHODY_GMINY_MNP_PC.html

Największe dochody na osobę - gminy miejskie i miejsko-wiejskie (dane za 2020 r.)

https://ocdn.eu/forbes/static/table/DOCHODY_GMINY_M_WW_PC.html

Największe dochody na osobę - gminy wiejskie (dane za 2020 r.)

https://ocdn.eu/forbes/static/table/DOCHODY_GMINY_W_PC.html

Źródła: Forbes.pl
Tags:
  • dochody
  • budżet
  • samorządy
  • inwestycje
  • Ranking