Czasem zaczyna się od szkolnego protestu w sprawie galowych spódniczek. Po udanej akcji jest taka euforia, że chce się znowu coś zrobić. I tylko żal, że dorośli nie wspierają.

Młodych aktywistów zajmują działania antydyskryminacyjne, edukacja i klimat.  Na zdjęciu tegoroczne maturzystki Anna Maziarska (z lewej) i Zuzanna Karcz oraz Dominik Kuc, Warszawa, 9 czerwca 2021 r.

Ostatni rok był dla Laury Kwoczały stresujący. Nie dość, że do matury przygotowywała się w zdalnej szkole, to jeszcze musiała użerać się z policją, która wzywała ją na komisariat w Oleśnicy, by po raz kolejny tłumaczyła się z zaangażowania w protesty Strajku Kobiet.

Na początku była przerażona, bo prokuratura oskarżyła ją i inne dziewczyny o spowodowanie zagrożenia pandemicznego, za co grozi od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Postanowiła jednak, że nie da się zastraszyć. Starała się też nie przejmować, gdy na Twitterze hejterzy obrzucali ją wyzwiskami. Raz tylko nie wytrzymała i odpisała, żeby przestali jej wysyłać groźby śmierci.

Źródła: Newsweek
Tags:
  • protest
  • szkoła
  • Nauka