- Powszechnie sądzimy, że podczas wojny najbardziej stresują obserwowanie śmierci bliskich czy przyłożenie pistoletu do głowy. To oczywiście też, ale silnymi stresorami, które jeszcze szybciej zapisują się w ciele, są huk, wystrzały, nagła cisza, nagły rozbłysk, albo nagła ciemność, to może być zapach martwego ciała, krwi, albo środków odkażających – mówi dr Małgorzata Wosińska, która zajmuje się badaniem ludobójstwa i traumy.

Rodzina uchodźców w Medyce

„Newsweek”: Co to jest trauma?

Dr Małgorzata Wosińska: - Pytanie jest proste, a odpowiedź trudna. Z jednej strony trauma to zjawisko kulturowe i oznacza wielkie, dojmujące wydarzenie najczęściej historyczne. Freud, który jest jednym z ojców koncepcji traumy, stworzył swoją definicję analizując lęki przed wielkimi katastrofami kolejowymi, bo w jego czasach nowy transport masowy niósł też ryzyko masowej śmierci, której poczucie – może z wyłączeniem epidemii i katastrof naturalnych – było obce społeczeństwu. Trauma w tym ujęciu to zdarzenie, które w wielu ludziach wywołuje ogromne emocje, ale tak naprawdę nie wiadomo, czego dokładnie, a przede wszystkim kogo dotyczy. Wielkie wydarzenia na pewno jednak uruchamiają wyobraźnię.

Źródła: Newsweek
Tags:
  • ludobójstwo
  • wojna w ukrainie
  • psychologia
  • trauma
  • uchodźcy